Wrze we francuskich liceach. Setki szkół bez normalnych lekcji

Francuscy licealiści wznowili protesty przeciwko warunkom nauki, a w poniedziałek zajęcia mają zostać częściowo lub całkowicie zawieszone w 400–500 szkołach. Według PAP minister edukacji Edouard Geffray ma odwiedzić placówkę w regionie paryskim.

Francja: uczniowie znów protestująFrancja: uczniowie znów protestują
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Anadolu
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • W poniedziałek protesty rozpoczęły się w liceum Turgot w centrum Paryża.
  • W regionie Île-de-France zamkniętych ma być ponad 160 szkół.
  • Od początku protestów zatrzymano 5 tys. osób, a 24 placówki zostały podpalone lub zniszczone.

Pierwsza blokada rozpoczęła się o godz. 7 w liceum Turgot w centrum Paryża. Kilkunastu uczniów zablokowało wejście do budynku i domagało się poprawy warunków nauki. Według PAP w całej Francji ograniczenia mają objąć 10–15 proc. z 3,7 tys. liceów.

Szczególnie trudna sytuacja ma panować w regionie Ile-de-France. Tam lekcje ma zawiesić ponad 160 szkół, czyli więcej niż jedna trzecia placówek. Portal Politico podał, że do jednego z liceów w tym regionie ma przyjechać Édouard Geffray. Byłaby to pierwsza wizyta ministra w szkole od początku obecnego kryzysu.


WIDEO
Le Pen przejrzała na oczy ws. działań Rosji? "Jest większa świadomość"

Władze obawiają się także zapowiadanej na 6 października mobilizacji. Jak podało Politico, francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych uznaje za ryzykowne utrzymanie porządku podczas protestów z udziałem osób niepełnoletnich. W mediach społecznościowych pojawiają się apele o "czarny tydzień" i codzienne blokowanie liceów.

Czego domagają się uczniowie

Protesty rozpoczęły się w drugiej połowie września w regionie paryskim. Uczniowie żądają większego finansowania szkół, wskazują na ich zły stan, przepełnione klasy oraz przeciążenie nauczycieli. Największe problemy mają dotyczyć placówek w uboższych dzielnicach, gdzie uczniowie dostrzegają różnice w porównaniu z innymi szkołami.

Do wtorkowych demonstracji chcą dołączyć związki zawodowe sektora oświaty. Żądania uczniów popierają również politycy lewicy. Manuel Bompard wyraził ubolewanie z powodu przemocy, ale zarzucił władzom, że sprowadzają protesty wyłącznie do incydentów. Fabien Roussel wezwał nauczycieli i aktywistów do wsparcia licealistów.

Plan francuskiego rządu

Premier Sébastien Lecornu wysłał w niedzielę wieczorem list do ministrów. Zażądał wznowienia lekcji tam, gdzie jest to możliwe, oraz częściowej odpowiedzi na postulaty uczniów w określonym terminie. Skala protestów wzrosła w minionym tygodniu, gdy doszło do starć z policją i aktów przemocy. Rannych zostało 170 uczniów oraz 600 policjantów i żandarmów.

Wybrane dla Ciebie