Jak podaje portal Index.hr, pożar, który wybuchł w czwartek, 13 sierpnia, w rejonie Lokvy Rogoznicy, zagroził wielu budynkom. Ewakuowano część mieszkańców i turystów. Straty są ogromne - na zdjęciach i nagraniach widać rozległe zniszczenia, spalone samochody i budynki.
W nocy pomocy medycznej potrzebowało co najmniej 36 osób, 14 trafiło do szpitala, a siedem jest w stanie ciężkim. Dziennik Slobodna Dalmacija opublikował w mediach społecznościowych krótkie nagranie, które powstało w pobliżu Omiša. Płomienie objęły samochód, w którym znajdował się kierowca.
Dramatyczne sceny rozegrały się na oczach innych kierowców. Krzyczeli, by mężczyzna wysiadł i porzucił płonące auto.
Kadry jak z filmu katastroficznego
W sumie w nocy z czwartku na piątek z ogniem walczyło 157 strażaków i 44 wozy strażackie - podaje PAP. Na miejsce wysłano dodatkowe posiłki z kilku chorwackich powiatów.
Komendant Straży Pożarnej Slavko Tucaković w piątek rano poinformował serwis Index.hr, że sytuacja w pobliżu Omiša jest już pod kontrolą. Nie ma otwartego ognia, ale strażacy kontynuują działania.
Mieliśmy wyjątkowo trudną noc, mamy skomplikowaną sytuację na obszarze od Lokvy Rogoznicy do Omiša. Strażacy aktywnie pracują nad ugaszeniem pożaru. Samoloty gaśnicze są już na miejscu i rozpoczynają akcję. Będziemy uzupełniać siły przez cały ranek i kontynuować gaszenie -przekazał Slavko Tucaković, cyt. przez Index.hr, podkreślając, że jest to jeden z najpoważniejszych pożarów w historii Chorwacji.
Nie ma informacji, by w pożarze poszkodowani zostali obywatele Polski.