Pożar w Chorwacji. Doniesienia o rannych

W czwartek, 13 sierpnia, na przedmieściach chorwackiego Omiša wybuchł potężny pożar. Ogień pojawił się w Lokvie Rogoznicy i szybko się rozprzestrzeniał. W piątek rano chorwackie media przekazały, że ogień zbliżył się do centrum miasta. Z zagrożonych terenów ewakuowano mieszkańców i turystów. Co najmniej 36 osób zostało rannych - podał w piątkowy poranek portal index.hr.

Pożar w Chorwacji. To była bardzo trudna nocPożar w Chorwacji. To była bardzo trudna noc
Źródło zdjęć: © Facebook, Imocki crnjaci 2.0, screenshot
Aneta Polak

Chorwacka straż pożarna przekazała, że pożar wybuchł o godzinie 20:21 na przedmieściach Omiša, w miejscowości Lokva Rogoznica.

Na miejsce natychmiast wysłano 110 strażaków z terenu żupanii splicko-dalmatyńskiej. Na pomoc przybyły również dodatkowe siły, m.in. z żupanii zadarskiej, szybenicko-knińskiej i dubrownicko-neretwiańskiej.

Rozpoczęto ewakuację ludności z zagrożonych terenów.

Goście, którzy przebywali na wakacjach w Lokvie Rogoznicy, zostali poproszeni o opuszczenie tego miejsca samochodami. Osoby, które się z nami skontaktowały, twierdzą, że pojechały do ​​Omiša. Wszyscy, którzy nie czują się dziś bezpiecznie w swoich domach lub mieszkaniach, zostaną zakwaterowani w tamtejszej hali sportowej – relacjonowała Bruna Papić, reporterka telewizji Dnevnik Nova.

"Z uwagi na intensywność pożaru, na miejsce zdarzenia wysłano dużą liczbę policjantów z furgonetkami, aby pomóc mieszkańcom w razie konieczności ewakuacji ludności oraz wesprzeć strażaków na miejscu" – poinformowała miejscowa policja.

Są ranni. Ewakuowano 1000 osób

Z relacji chorwackich mediów wynika, że do tej pory (stan na piątek godz. 8:16) 36 osóbzostało rannych. 14 osób trafiło do szpitala.

Portal 24sata.hr poinformował w piątkowy poranek, że co najmniej 1000 osób zostało ewakuowanych z Omiša. Jak czytamy, "strażacy twierdzą, że nigdy nie widzieli pożaru o takiej skali". Na nagraniach z terenu widać rozległe zniszczenia, spalone samochody i budynki.

Minister gospodarki Ante Šušnjar był na miejscu pożaru, gdzie widział wiele spalonych samochodów. Na razie nikt nie jest w stanie oszacować, ile ich spłonęło - informuje 24sata.hr.

Wybrane dla Ciebie