Najważniejsze informacje
- Dom prof. Przemysława Jeziorskiego w Berkeley zajmują nielegalni lokatorzy.
- Rodzina donosi o kradzieży rzeczy należących do dzieci profesora.
- Procedura eksmisyjna ciągnie się, a sprawa może potrwać jeszcze wiele miesięcy.
Tragiczne losy rodziny profesora Jeziorskiego
Rodzina prof. Przemysława Jeziorskiego, zamordowanego w lipcu 2025 r. w Grecji, zmaga się z kolejnym dramatem. Po śmierci mężczyzny i jego byłej żony, opieka nad dwójką dzieci spoczęła na bracie, Łukaszu Jeziorskim. Jak podaje "Fakt", dom, który należał do Jeziorskiego w kalifornijskim Berkeley, został przejęty przez osoby, które — według rodziny — nie mają do niego żadnych praw.
Konflikt o dom w Berkeley i nielegalni lokatorzy
Dom w East Bay był przez Marianę Jeziorską i jej byłego męża przeznaczany pod wynajem i dostępny przez platformę Airbnb. Po tragicznych wydarzeniach dzieci profesora miały odziedziczyć nieruchomość, jednak obecnie ich przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Łukasz Jeziorski alarmuje, że nielegalni lokatorzy od miesięcy zamieszkują posiadłość. Pomimo decyzji sądu o eksmisji, trudności proceduralne w Kalifornii spowalniają cofnięcie praw do użytkowania domu.
Prawnicy kwestionują wersję lokatorów
Osoby zamieszkujące dom twierdzą, że zawarły roczną umowę najmu z byłą żoną profesora i wpłaciły 30 tys. dolarów z góry. Jednak, jak podkreśla prawniczka rodziny Jeziorskich, Erinne Stratte, ten scenariusz jest niemożliwy: kobieta przebywała w tym czasie w więzieniu.
Biorąc pod uwagę ich kryminalną przeszłość i nieścisłości w zeznaniach, jasne jest, że ci lokatorzy nie mówią prawdy - powiedziała Erinne Stratte cytowana przez nbcbayarea.com.
Policja i sąsiedzi potwierdzają kradzieże
W grudniu ubiegłego roku policja w Berkeley stwierdziła ślady włamaniowe w domu Jeziorskiego. Sąsiedzi i rodzina zgłaszają także przypadki wyprzedawania rzeczy z domu na okolicznych wyprzedażach. Lokatorzy, mimo nakazu eksmisji, nie chcą opuścić domu, a ich tłumaczenia pozostają niepotwierdzone dowodami pisemnymi.
Rodzina ponosi konsekwencje finansowe
Sytuacja jest szczególnie trudna dla Łukasza Jeziorskiego, który musi spłacać kredyt hipoteczny na dom, podczas gdy nieruchomość nie służy rodzinie. Nieruchomość powinna należeć do dzieci zamordowanego profesora.
Okradają te dwie sieroty. Jeśli mnie zapytasz, co o nich myślę, nie mam dobrych myśli. Uważam, że to bardzo źli ludzie - podsumował brat profesora w rozmowie z nbcbayarea.com.
Sprawa może ciągnąć się miesiącami
Według prawników rodziny i policjantów zaangażowanych w sprawę, proces sądowy dotyczący eksmisji niesolidnych lokatorów może trwać jeszcze dłuższy czas. Wobec braku dowodów legalnej umowy najmu i podejrzeń o kradzieże, rodzina profesora walczy o powrót nieruchomości w ręce dzieci.