Zauważył to w rzece podczas spaceru. Natychmiast wezwał straż pożarną

Małgorzata Badur

Strażacy nie są wzywani wyłącznie do pożarów czy wypadków. Czasem interwencja zaczyna się od zgłoszenia, które na pierwszy rzut oka brzmi dość nietypowo. Tym razem spacerowicz zauważył, że woda w rzece ma nienaturalnie zielony kolor i postanowił zaalarmować służby.

Po przyjeździe na miejsce strażacy zaczęli sprawdzać, skąd może pochodzić nietypowa substancja i czy jej obecność stanowi zagrożenie. Szybko udało się zawęzić obszar poszukiwań i dotrzeć do miejsca, z którego zanieczyszczenie trafiało do rzeki. Kolejnym krokiem było ustalenie, kto może odpowiadać za jego wprowadzenie do cieku.

Jak zakończyła się ta interwencja i co dokładnie znaleziono na miejscu? Tego dowiecie się, oglądając kolejny odcinek "Strażaków z sąsiedztwa".

Wybrane dla Ciebie