Zostali wezwani do sąsiedzkiej kłótni. "Tu nie macie przejazdu"
Sąsiedzkie spory potrafią ciągnąć się latami, a czasem kończą się nawet interwencją policji. Tak było w jednym z gospodarstw pod Nowym Targiem, gdzie funkcjonariusze zostali wezwani w związku z konfliktem o przejazd i granicę między posesjami.