Szarlotka, czyli najlepsze ciasto na układ trawienny

Zapomnij o deserze, który tylko umila chwile. Chodzi oczywiście o szarlotkę, ponieważ usprawnia jelita, choć brzmi to jak coś niemożliwego. W szarlotce najważniejsza jest pektyna z jabłek, cynamon z działaniem wiatropędnym oraz to, ile owoców znajdziemy pod warstwą ciasta. Sprawdź, kiedy kawałek pomaga trawieniu, a kiedy zaczyna je obciążać.

SzarlotkaSzarlotka
Źródło zdjęć: © NaukaJedzenia.pl

Na szarlotkę często patrzy się jak na deser czysto przyjemnościowy, ale jej sercem są jabłka, a te mają dużo do zaoferowania jelitom. Pieczenie zmienia strukturę owoców i ich błonnik, więc gotowe ciasto trawi się inaczej niż surowe jabłko. Przeanalizujmy, jak pektyna, cynamon i proporcja owoców do ciasta wpływają na trawienie. Warto też wiedzieć, kiedy taki deser wspiera brzuch, a kiedy bardziej obciąża układ pokarmowy.

Pektyna z jabłek

Pektyna to rodzaj błonnika rozpuszczalnego, który jabłko posiada głównie w miąższu i od razu pod skórką. W kontakcie z wodą pęcznieje i przechodzi w żel, więc spowalnia opróżnianie żołądka oraz wygładza przesuwanie się treści przez jelita. 100 gramów jabłka zawiera 2,4 grama błonnika, a solidną jego część tworzy właśnie pektyna. Ta frakcja pełni funkcję prebiotyku, czyli pożywki dla dobrych bakterii jelitowych. Bakterie fermentują pektynę oraz produkują z niej krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, przede wszystkim octan, a także propionian i maślan. Maślan odżywia komórki jelita grubego oraz łagodzi drobne stany zapalne błony śluzowej. Taki proces wzmacnia barierę jelitową i poniekąd poprawia równowagę mikroflory.

Pieczone kontra surowe

Wysoka temperatura rozmiękcza ściany komórkowe jabłka oraz częściowo rozkłada twardy błonnik nierozpuszczalny. Pieczony owoc staje się przez to łagodniejszy dla żołądka. Osoby z wrażliwymi jelitami oraz ze skłonnością do wzdęć z reguły lepiej tolerują wersję po obróbce termicznej. Ciepło zmienia też skrobię oraz uwalnia więcej naturalnej słodyczy, więc pieczone jabłko jest słodsze bez dodatku cukru. Trzeba też pamiętać o pewnej stracie. Podczas pieczenia maleje ilość witaminy C, ponieważ związek ten jest wrażliwy na wysoką temperaturę. Pektyna oraz minerały są w dużej mierze zachowane po obróbce. Pieczone jabłko oferuje podobną porcję błonnika rozpuszczalnego, ale w formie przyjaźniejszej dla układu pokarmowego.

Cynamon dla brzucha

Cynamon w szarlotce dla podniebienia działa smakowo, a dla jelit wiatropędnie. Krótko mówiąc, łagodzi wzdęcia oraz zmniejsza uczucie napięcia w brzuchu po posiłku. Cynamon jest też badany pod kątem wpływu na poziom cukru we krwi. W niektórych pracach można znaleźć informacje, że spowalnia on wzrost glukozy po jedzeniu, jednak efekt jest umiarkowany oraz zależny od ilości. W szarlotce mówimy o niewielkiej ilości przyprawy, więc wpływ na cukier jest raczej symboliczny. Trzeba też wiedzieć, że cynamon cejloński zawiera mniej kumaryny niż tańsza odmiana cassia. Kumaryna w większych dawkach obciąża wątrobę.

Błonnik i harmonogram wypróżnień

Jabłka mają w swojej ofercie dwa rodzaje błonnika, a każdy w jelitach działa inaczej. Frakcja nierozpuszczalna zwiększa objętość mas kałowych i przyspiesza ich przesuwanie, więc można powiedzieć, że reguluje rytm wypróżnień. Średniej wielkości jabłko, które waży 200 gramów, ma mniej więcej 4 gramy błonnika. Dorosły człowiek potrzebuje dziennie od 25 do 30 gramów, więc porcja jabłek w szarlotce mocno zbliża do tej normy. Błonnik działa dobrze pod jednym warunkiem. Musi mieć wystarczającą ilość wody, ponieważ dopiero wtedy pęcznieje oraz zmiękcza stolec. Przy wątpliwym nawodnieniu nadmiar błonnika aktywuje zaparcia i wzdęcia. Do kawałka szarlotki dobrze więc dopić szklankę wody lub herbaty ziołowej. Kefir również może się spisać na medal.

Kalorie i makroskładniki w szarlotkowym opakowaniu

100-gramowa porcja klasycznej szarlotki posiada od 250 do 300 kcal. Taki kawałek zawiera mniej więcej 35 gramów węglowodanów, około 9 gramów tłuszczu oraz 2 do 3 gramów białka. Większość węglowodanów to niestety cukry, częściowo też z jabłek, a częściowo z dodanego cukru w cieście. Wersja z dużym procentem owoców oraz cienką warstwą ciasta jest lepsza, bo ma niższą kaloryczność. Masło zwiększa zawartość tłuszczu w cieście, a biała mąka to przede wszystkim węglowodany. Oba składniki bardzo podnoszą kaloryczność wypieku. Dla porównania sernik lub tłusta babka to ciasta, które są jeszcze bardziej kaloryczne, gdy są nieumiejętnie przygotowane. Szarlotka hojnie obdarowana jabłkami jest jednym z lżejszych klasycznych ciast.

Ach, to ciasto

Klasyczny spód stworzony jest z oczyszczonej mąki pszennej, masła oraz z dosadnej porcji cukru. Biała mąka jest pozbawiona otrębów, więc to prawie sam skrobiowy węglowodan bez błonnika. Organizm szybko rozkłada taką skrobię do glukozy, więc poziom cukru we krwi rośnie jak na drożdżach. Po takim skoku równie szybko ma miejsce spadek energii oraz ponowny głód. Masło wprowadza tłuszcze nasycone, a te jedzone w nadmiarze obciążają serce i gospodarkę lipidową. Cukier dodany podbija kaloryczność i jest bezwartościowy. Zbyt gruba warstwa ciasta łatwo prowadzi do przejedzenia mimo niewielkiej objętościowo ilości.

Szarlotka upieczona jak należy

Kilka banalnych modyfikacji robi ze zwykłej szarlotki bardzo zdrowy deser. Białą mąkę warto zamienić na pełnoziarnistą lub wymieszać ją po połowie z jasną. Pełne ziarno posiada otręby, więc tym samym dokłada dodatkowy błonnik. Ilość cukru można spokojnie obniżyć o jedną trzecią, ponieważ dojrzałe jabłka same słodzą wypiek. Dobrze też zwiększyć warstwę owoców oraz maksymalnie zmniejszyć ciasto. Garść płatków owsianych w spodzie wzbogaca deser beta-glukanem, a ten z kolei wspiera obniżanie cholesterolu. Posiekane orzechy włoskie dorzucają zdrowe tłuszcze oraz białko, więc z takimi składnikami można się porządnie najeść. Masło można częściowo zastąpić jogurtem greckim lub odrobiną oleju rzepakowego. Taka wersja mocniej usprawnia trawienie i przy okazji mniej obciąża gospodarkę cukrową.

Szarlotka nie jest deserem, z którym trzeba dać sobie spokój, gdy dbasz o trawienie. Jabłka dokładają pektynę, więc usprawniają pracę jelit i odżywiają dobre bakterie. Im więcej owoców oraz im cieńsza warstwa słodkiego ciasta, tym lżejszy oraz przyjaźniejszy dla brzucha wypiek. Rozsądny kawałek w mądrej wersji jest czymś więcej niż samą przyjemnością, a o to przecież chodzi w dzisiejszym świecie.

Wybrane dla Ciebie