Miał poparzone 95 proc. powierzchni ciała. Uratowali go lekarze z Krakowa
Pacjent w piątek opuścił oddział oparzeń, gdzie przebywał przez 98 dni. Do pełnej sprawności wróci po dwóch latach rehabilitacji, ale ma prawdziwe szczęście - jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie nie przeżyłby wypadku.