Proboszcz postawił ogrodzenie. Krótko później doszło do tragedii
Afera w Szczawnie-Zdroju. Mieszkańcy skarżą się, że proboszcz zagrodził im dojazd do domu. Postępowanie duchownego miało doprowadzić do tego, że służby nie mogły dotrzeć do posesji, na której wybuchł pożar. W wyniku tego incydentu życie straciła jedna osoba.