REKLAMA
Odsłoń newsy
Odsłoń newsy
Cytaty dnia
Copyright Wirtualna Polska Media S.A. - ReklamaRegulaminPrywatność
Odświeżone 2 godziny temu
Twoje konto
Pogoda
Radio
Quizy
0
graczy online
Graj teraz!
REKLAMA
Radosław Opas04.11.19 (14:56)

Lubuskie. Odkrycie w bunkrze atomowym. Za granicą piszą o sensacji w Polsce

Wieś Templewo, województwo lubuskie. To tu swój dom mają mrówki, które nie potrzebują światła czy ciepła. Niesamowitą kolonię tych owadów opisali badacze, którzy dowiedli, że mrówki wciąż żyją, bo zjadają siebie nawzajem.
Polecam, PolglishPL! / iStock.com

Naturalny fenomen odkryty w Polsce został szczegółowo opisany. Wyniki badań w woj. lubuskim opublikowali we współpracy polscy i fińscy eksperci w międzynarodowym piśmie "Journal of Hymenoptera Research". Specjaliści pod przewodnictwem prof. Wojciecha Czechowskiego z Instytutu Zoologii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie prowadzili swoje badania od 2013 roku. To właśnie wtedy natrafili na "atomowe mrówki" w Templewie. O sprawie donoszą teraz zagraniczne media, w tym brytyjska telewizja Sky News.

Mrówki mieszkają w opuszczonym bunkrze atomowym byłego radzieckiego Obiektu Specjalnego 3003. Główne gniazdo mieści się rurze wentylacyjnej, w której przechowywane była broń nuklearna. Co roku duża liczba mrówek spadała z niego jednak na dół i nie wracała do swojej matczynej kolonii. Dziwić może dodatkowo fakt, że w rurze owady miały o wiele lepsze warunki do życia: mogły się rozmnażać oraz miały tam źródła pożywienia.

REKLAMA

Zespół prof. Wojciecha Czechowskiego z Polskiej Akademii Nauk stwierdził, że liczba mrówek w bunkrze w woj. lubuskim wzrosła do wielkości dużej kolonii w otwartym świecie i kontynuowała prace nad budową gniazda - czytamy w artykule Sky News o polsko-fińskich badaniach.

Zobacz też: 3 sposoby na pozbycie się mrówek

Owady przetrwały dzięki kanibalizmowi. Polsko-fiński zespół badawczy dowiódł, że mrówki żywiły się swoimi martwymi pobratymcami. W pewnym etapie eksperymentu, naukowcy umieścili też w bunkrze kawałek deski, po której małe stworzenia mogły wdrapać się z powrotem do rury wentylacyjnej, w której pierwotnie żyły. Dopiero to sprawiło, że mrówki zaczęły wychodzić z pomieszczenia na powierzchnię, pomimo tego, że mogłyby przecież wydostać się po ścianach bunkra.

To pokazuje wymiar wielkich zdolności adaptacyjnych mrówek, które przystosowują się do warunków nieoptymalnych. Jest to klucz do zrozumienia ich niekwestionowanego sukcesu eko-ewolucyjnego - wyjaśniają autorzy badań.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

0
0
0
0
0
0
PODZIEL SIĘ
TWEETNIJ
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Komentarze
REKLAMA
REKLAMA
Zamknij