Ujawnili strategię Putina. Nowy plan Rosji

Rosja ma zwiększać presję na froncie, a jej celem mają być teraz duże miasta: m.in. Sumy i Charków. Ukraińskie władze i wojskowi podkreślają jednak, że armia Władimira Putina nie ma potencjału do zajęcia wspomnianych miejsc.

.Ujawnili strategię Putina. Nowy plan Rosji
Źródło zdjęć: © Getty Images
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji ocenia, że Rosji brakuje sił do opanowania dużych miast, takich jak Charków.
  • Rzecznik 8. Korpusu Wojsk Desantowo-Szturmowych przekazał, że Rosjanie mają koncentrować działania na podejściu pod Sumy.
  • Naczelny dowódca Ukrainy ostrzega, że zagrożenie z Białorusi jest realne, a Rosja ma rozważać operację na północy.

Według portalu TSN.ua, pierwsze sygnały o możliwym nasileniu działań ze strony Rosji dotyczą północno-wschodniej Ukrainy, w szczególności rejonów w pobliżu obwodowych centrów Sum oraz Charkowa.

W ukraińskich komunikatach powtarza się teza, że Moskwa może rozważać szerzej zakrojone plany operacyjne. Jednocześnie wskazuje się, że ich pełna realizacja jest utrudniona przez ponoszone straty oraz skuteczną obronę ukraińską w regionie.

Szef Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji przy RNBO Ukrainy Andrij Kowalenko ocenił, że Rosja nie ma wystarczających sił do zajęcia dużych miast.

Elon Musk ogłosił, że spodziewa się pełnej autonomii aut w USA w tym roku

Wróg może planować zająć choćby całą Ukrainę, ale nasza odpowiedź jest skuteczna, straty Rosjan są duże. Wystarczających sił do zajęcia Sum czy Charkowa wróg nie ma - podkreślił.

W tej samej wypowiedzi Kowalenko podkreślił, że Rosjanie próbują zwiększać presję na całym froncie, jednak działania Sił Zbrojnych Ukrainy prowadzą do wzrostu rosyjskich strat. Jak zaznaczył, rosyjskie plany na obecnym etapie pozostają jedynie w sferze założeń, ponieważ - jak stwierdził - "rzeczywistość jest inna".

Rosjanie zaatakują z Białorusi?

Naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandr Syrski przekazał również, iż zagrożenie z kierunku Białorusi pozostaje realne.

Dane wywiadu wskazują na zagrożenie ze strony Rosji z terytorium Białorusi oraz możliwą operację na północy - stwierdził. Dodał, że rosyjski sztab generalny ma aktywnie kalkulować i planować działania ofensywne z północy.

Pawło Palisa, generał i zastępca szefa Biura Prezydenta Ukrainy, zwraca uwagę, że Rosja ma coraz większe trudności z pozyskiwaniem ochotników do wojska. Jego zdaniem nie udaje się osiągnąć zakładanych celów, jeśli chodzi o liczebność armii.

W rozmowie z mediami Palisa nie wykluczył scenariusza, w którym Władimir Putin ogłosi powszechną mobilizację w Rosji dopiero po wyborach do Dumy Państwowej.

W tym roku Rosja mocniej stawia na rozwój jednostek związanych z dronamisystemami bezzałogowymi. Zaznaczył jednak, że w pierwszym kwartale plan nie przyniósł oczekiwanych efektów, jeśli chodzi o rekrutację do armii.

Wybrane dla Ciebie