Skandaliczne słowa Trumpa. Dostał pytanie o Iran. "To zdrada"
Podczas lotu z Chin do Waszyngtonu Donald Trump ostro zaatakował dziennikarza "The New York Times" po pytaniu o wojnę z Iranem i kruchy rozejm. Prezydent USA stwierdził, że to co mówi i pisze reporter jest zdradą, a Stany Zjednoczone odniosły "całkowite zwycięstwo".
Gdy Donald Trump wracał do Stanów Zjednoczonych po trzydniowym szczycie w Pekinie, na pokładzie Air Force One doszło do rozmowy z dziennikarzami. Pytali go o sytuację w Iranie, gdzie działania zbrojne są obecnie wstrzymane na mocy kruchego zawieszenia broni, a sam prezydent sygnalizował, że kampania militarna może zostać wznowiona.
David Sanger, korespondent "The New York Times", zwrócił uwagę, że bombardowania trwały 38 dni, a mimo tego nie doprowadziły do zmian politycznych w Iranie. - Jaki będzie sens powtórki? - pytał.
Odnieśliśmy całkowite zwycięstwo. Uważam, że to, co piszesz, jest zdradą. Uważam, że to zdrada, gdy piszesz, że militarnie im się wiedzie, a nie mają marynarki wojennej, sił powietrznych ani żadnej broni. Powinieneś się wstydzić - wypalił prezydent.
Sanger próbował dopytać, ale Trump mu przerwał i ponownie insynuował popełnienie poważnego przestępstwa. Twierdził także, że realizuje linię narzucaną przez redaktorów. Zarzucał, że liczba subskrybentów \"The New York Times\" jest bardzo, bardzo niska, bardzo niska.
Sam dziennik twierdzi, że przekroczył poziom 13 mln subskrybentów, w pierwszym kwartale roku pozyskał ponad 300 tys. czytelników, a łączne przychody były wyższe o 12 proc. rok do roku - przytacza dane brytyjski "The Independent".
Do zarzutów Trumpa odniósł się na X Charlie Stadtlander, rzecznik The New York Times. Już w pierwszym zdaniu zaznacza, że relacjonowanie wydarzeń nie jest zdradą, a "fundamentem wolnej prasy i pracy, którą założyciele Ameryki chcieli chronić, zapisując Pierwszą Poprawkę do Konstytucji".
Obejmuje to wskazywanie sytuacji, gdy twierdzenia urzędników państwowych nie pokrywają się z rzeczywistością ich działań. Nasi reporterzy w tym przypadku pracowali bardzo starannie, aby zapewnić opinii publicznej możliwie najpełniejsze zrozumienie rzeczywistości działań wojskowych w Iranie. Będziemy kontynuować tę ważną pracę, chronioną konstytucyjnie - czytamy w oświadczeniu.