18. kara śmierci w tym roku. "To nie jest żadna sprawiedliwość"
Na Florydzie odbyła się osiemnasta egzekucja w tym roku. William Raeves został skazany za morderstwo pierwszego stopnia w 1986 r.
W stanie Floryda w Stanach Zjednoczonych przeprowadzono osiemnastą egzekucję w tym roku. William Reaves został uznany za zmarłego we wtorek po południu, po podaniu śmiertelnego zastrzyku.
77-latek został skazany za zabójstwo zastępcy szeryfa hrabstwa Indian River, Richarda Raczkoskiego w 1986 r. Po 40 latach jego brat, jak sam powiedział, doczekał się sprawiedliwości.
Szeryf hrabstwa Indian River, Eric Flowers, stwierdził, że kara śmierci nie jest sprawiedliwa, bo jest bardzo łagodna. "Moim zdaniem to nie jest żadna sprawiedliwość. Czyżbyśmy wszyscy mieli tyle szczęścia, by dożyć 77 lat i umrzeć tak spokojnie?" - mówił na konferencji prasowej po egzekucji.
W zeszłym roku Floryda ustanowiła stanowy rekord, przeprowadzając 19 egzekucji w ciągu roku.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.