Potężny cios w tytoniową mafię. 20 osób w areszcie
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji oraz KPP w Szamotułach zlikwidowali nielegalną fabrykę papierosów w powiecie wołowskim. W ręce służb wpadło łącznie 14,6 miliona sztuk papierosów bez akcyzy oraz ponad 8,5 tony tytoniu. Gdyby towar trafił na czarny rynek, straty Skarbu Państwa sięgnęłyby ponad 31 milionów złotych. Sąd aresztował 20 podejrzanych: 14 obywateli Paragwaju oraz 4 Polaków.
Początek sprawie dała interwencja policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Szamotułach, którzy w pierwszej połowie października zatrzymali do kontroli samochód ciężarowy. W naczepie pojazdu mundurowi odkryli potężny ładunek – 9,9 miliona sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy.
Przejęcie nielegalnego transportu oraz szybkie działania operacyjne pozwoliły śledczym pójść za ciosem. Trop doprowadził funkcjonariuszy z Szamotuł oraz policjantów z poznańskiego Zarządu CBŚP na Dolny Śląsk, do wynajmowanych hal magazynowych w powiecie wołowskim.
Szturm w trakcie produkcji. Wpadli na gorącym uczynku
Gdy funkcjonariusze weszli do wytypowanych hal, praca w nielegalnym zakładzie trwała w najlepsze. Zaskoczeni robotnicy zostali zatrzymani na gorącym uczynku – wśród nich było 14 obywateli Paragwaju oraz 4 Polaków. Do sprawy dołączyły również dwie osoby powiązane z wcześniej namierzonym transportem.
Na miejscu odkryto w pełni wyposażoną, profesjonalną linię technologiczną służącą do masowej produkcji i pakowania papierosów. Podczas przeszukania magazynów mundurowi zabezpieczyli:
- kolejne 4,7 mln sztuk gotowych papierosów różnych marek,
- ponad 8,5 tony suszu tytoniowego,
- kilkadziesiąt palet półproduktów niezbędnych do produkcji.
Łącznie – wliczając towar z naczepy ciężarówki – policjanci przechwycili 14,6 mln sztuk nielegalnych papierosów.
Zarzuty i areszty dla całej grupy
Wszyscy zatrzymani (łącznie 20 osób) zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Szamotułach. Usłyszeli tam zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz popełnienia przestępstw karnoskarbowych.
Na wniosek prokuratora sąd nie miał wątpliwości i zastosował wobec wszystkich podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.
Według śledczych wprowadzenie przejętego towaru do obrotu naraziłoby budżet państwa na straty z tytułu niezapłaconych podatków i akcyzy przekraczające 31 milionów złotych.
Jak podkreślają funkcjonariusze, likwidacja tego typu działalności to nie tylko ochrona finansów publicznych i legalnego rynku, ale także bezpieczeństwo konsumentów. Wyroby pochodzące z podziemnych fabryk powstają bez jakiejkolwiek kontroli jakości, norm sanitarnych i certyfikacji, a zyski z ich sprzedaży zasilają konta grup przestępczych.
Najbardziej interesują mnie tematy społeczne oraz te związane z biznesem. Pracę w mediach zaczynałam w "Super Expressie". Od prawie czterech lat jestem związana z redakcją o2.pl i Grupą Wirtualna Polska. Moją największą pasją są podróże - zarówno po Polsce, jak i po odległych zakątkach świata. Od niedawna sporo wolnego czasu poświęcam na szukanie ogrodowych inspiracji (również w trakcie wojaży) i tworzenie własnego ogrodu.