300 tys. Rosjan na froncie. Putin ruszy z nową mobilizacją?

300 tysięcy Rosjan może trafić na front jeszcze w tym roku – twierdzi Robert "Magyar" Browdi, dowódca ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych. Według niego Moskwa będzie chciała wykorzystać przewagę liczebną do dalszych działań w Donbasie.

Chinese President Xi Jinping Holds Welcome Ceremony For Vladimir PutinBEIJING, CHINA - MAY 20: Russian President Vladimir Putin reviews Chinese honor guards on May 20, 2026 in Beijing, China. Chinese President Xi Jinping held a welcome ceremony on the morning of May 20 outside the Great Hall of the People in central Beijing for Russian President Vladimir Putin, who is on a state visit to China. (Photo by VCG/VCG via Getty Images)VCGwelcome ceremony, news, bestof, china, topix300 tys. Rosjan na froncie. Putin ruszy z nową mobilizacją?
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 VCG
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Robert Browdi ocenił, że Władimir Putin może wkrótce uruchomić nową falę mobilizacji.
  • Na front może trafić około 300 tys. rosyjskich żołnierzy.
  • Według ukraińskich służb Rosja planuje pozyskać po 300 tys. osób w 2026 i 2027 r.

Robert Browdi w rozmowie z "The Telegraph" przekazał, że Ukraina spodziewa się zwiększenia rosyjskiej obecności na froncie w kolejnych miesiącach. Jego zdaniem szczególnie istotny może być okres od października do grudnia.

Około 300 tys. ludzi do końca 2026 r., w październiku, listopadzie i grudniu, to siły, które Putin jest w stanie zmobilizować, wyposażyć i skierować na front – mówił ukraiński dowódca.

WIDEO
Szaleństwo nad Bałtykiem. Na plażach ciasno, parkingi pełne

Według Browdiego Rosja może zdecydować się na kolejną falę mobilizacji, ponieważ jej straty na froncie pozostają wysokie. Dowódca twierdzi, że jego jednostki obserwowały w ostatnim czasie wzrost rosyjskich strat.

Podobne dane dotyczące zwiększonej aktywności rosyjskich wojsk podawały wcześniej ukraińskie Siły Systemów Bezzałogowych. Według informacji przekazanych przez Browdiego w pierwszej połowie września ukraińskie jednostki dronowe potwierdziły ponad 6,2 tys. uderzeń w rosyjski personel, wobec niespełna 5 tys. w analogicznym okresie sierpnia.

300 tys. Rosjan na froncie. Cel? Donbas

Zdaniem Madyara dodatkowi rosyjscy żołnierze mają zostać wykorzystani przede wszystkim do prowadzenia dalszych działań ofensywnych w Donbasie. Chodzi o próbę zdobycia terenów, których Rosja nie zdołała dotychczas opanować.

To istotny element rosyjskiej strategii. Moskwa od początku pełnoskalowej wojny próbuje przejąć kontrolę nad całym obszarem obwodów donieckiego i ługańskiego. Mimo wielomiesięcznych walk Rosjanie nadal nie kontrolują całego Donbasu.

Browdi uważa, że zwiększenie liczby żołnierzy ma pomóc Rosji przełamać obecny impas. Jednocześnie podkreśla, że dla Ukrainy oznaczałoby to kolejne poważne wyzwanie na polu walki.

To będzie próba, a nie łatwy spacer – wskazywał ukraiński dowódca.

Doniesienia o możliwym zwiększeniu rosyjskiego potencjału osobowego nie pojawiają się po raz pierwszy. Pod koniec sierpnia ukraińskie służby informowały o planie dodatkowej mobilizacji 600 tys. osób – po 300 tys. w 2026 i 2027 r. Informacje te analizował także Ośrodek Studiów Wschodnich.

Według ukraińskich danych rosyjskie dowództwo ma potrzebować nowych ludzi m.in. ze względu na straty ponoszone podczas walk. OSW zwracało uwagę również na problemy Rosji z utrzymaniem odpowiedniego tempa rekrutacji żołnierzy kontraktowych.

Wybrane dla Ciebie