Atak w Jarosławiu. Ambasador Ukrainy pojawił się na miejscu

Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar uczcił pamięć ks. Stanisława Zbojnowicza, który zginął w wyniku ataku w Jarosławiu. Przedstawiciel ukraińskich władz pojawił się na poniedziałkowej mszy w miejscowym opactwie.

Ambasador Wasyl Bodnar z księdzem AdrianemAmbasador Wasyl Bodnar z księdzem Adrianem
Źródło zdjęć: © Facebook | Ambasada Ukrainy w Rzeczypospolitej Polskiej
Rafał Strzelec

Przypomnijmy, że do ataku nożownika doszło 24 września na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Zginął ks. Stanisław Zbojnowicz, a cztery osoby zostały ranne. Dwie z nich nadal są w ciężkim stanie. Sprawcą zdarzenia był 31-letni obywatel Ukrainy, Ihor M.

Mężczyzna ma odpowiadać za zabójstwo, usiłowanie zabójstwa i spowodowanie ciężkich obrażeń ciała, za co grozi dożywocie. Został tymczasowo aresztowany. Na razie jednak nie został przesłuchany – przebywa w areszcie w warunkach szpitalnych.

Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar, wspólnie z konsulem generalnym Ukrainy w Lublinie Romanem Szepelakiem oraz konsulem Ukrainy w Rzeszowie Wasylem Yordanem, przyjechali w poniedziałek do Jarosławia, aby uczcić pamięć zabitego księdza i modlić się za zdrowie osób poszkodowanych.

"Ukraińscy dyplomaci uczestniczyli w wieczornej Mszy Świętej w intencji zmarłego, odprawionej w Kościele rektoralnym pw. św. Mikołaja Biskupa na terenie opactwa. Spotkali się z biskupami Kościoła rzymskokatolickiego i greckokatolickiego, duchowieństwem opactwa oraz z rannym w ataku ks. Adrianem Mantykiewiczem. Rozmawiali także z obywatelami Ukrainy, którzy mieszkają w opactwie od początku pełnoskalowej rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie" – czytamy w komunikacie.

Warto przypomnieć, że ksiądz Adrian w sobotę podczas mszy już po ataku wygłosił homilię, w której przekazał, że wybacza sprawcy.

– Zło, które się wydarzyło tutaj, w naszym opactwie, my musimy przezwyciężyć dobrem, miłością i przebaczeniem. Dlatego proszę was, abyście i wy przebaczyli, bo to również was wszystkich dotknęło. I z tego miejsca też chcę was prosić, abyście nie winili narodu, z którego pochodził oprawca, bo zła dokonał konkretny człowiek, zła dokonała konkretna osoba, która ma swoje imię, swoje życie, która odpowiada za swoje czyny. Nie dokonali tego inni ludzie. To była jedna, jedyna osoba – mówił duchowny.

Jak czytamy w dalszej części komunikatu, ambasador "złożył szczere kondolencje w związku ze śmiercią ks. Stanisława i życzył rannym powrotu do zdrowia. Podziękował duchownym za wsparcie okazane ludziom po tragedii oraz za mądre słowa, które w tych dniach mają szczególną wagę".

Wybrane dla Ciebie