Awantura na cmentarzu. Albo spełni warunek, albo nie będzie pogrzebu

Spór o brzozę przy rodzinnym grobowcu w Lublinie rozpoczął się po śmierci jednej z mieszkanek miasta. Rodzina twierdzi, że drzewo uszkodziło grób, a zarząd cmentarza uzależniał pochówek od jego usunięcia. Obie strony przedstawiły swoje stanowiska w rozmowie z "Kurierem Lubelskim".

Awantura na cmentarzu w Lublinie. Postawiono ultimatumAwantura na cmentarzu w Lublinie. Postawiono ultimatum (na zdj, cmentarz przy ul. Unickiej w Lublinie)
Źródło zdjęć: © Google Maps
Kacper Kulpicki

We wrześniu 2026 r. zmarła pani Janina. Jej córka Małgorzata chciała pochować ją w rodzinnym grobowcu na cmentarzu rzymskokatolickim przy ul. Unickiej w Lublinie. W trakcie przygotowań okazało się, że grób jest poważnie uszkodzony.

Jej zdaniem przyczyną są korzenie dużej brzozy rosnącej obok grobowca. Twierdzi, że drzewo z czasem rozsadziło podziemną betonową konstrukcję. Przekazała, że zarządca cmentarza postawił jej warunek: drzewo miało zostać usunięte na jej koszt, w przeciwnym razie nie wyznaczy terminu pogrzebu.

Po śmierci mojej mamy, wykorzystując mój stan psychiczny, postawili mi ultimatum: albo wytnę brzozę na własny koszt, albo nie będzie pogrzebu. Zmuszono mnie do wysłania e-maila w tej sprawie. [...] Od tego wymuszonego oświadczenia już formalnie się uchyliłam, powołując się na przepisy Kodeksu cywilnego, według których za drzewostan odpowiada zarządca. [...] Korzenie ogromnej brzozy całkowicie rozsadziły i zniszczyły podziemną konstrukcję betonową mojego rodzinnego grobowca– mówiła na łamach "Kuriera Lubelskiego".

Zarząd cmentarza przedstawia inną wersję wydarzeń. Ks. Cezary Kostro, rektor kościoła pw. Wszystkich Świętych i opiekun nekropolii, wyjaśnił, że grobowiec powstał w 1994 r., a brzozę posadziła rodzina. Drzewo miało z czasem urosnąć do rozmiarów, przy których pień dotykał ściany grobu.

Rodzina miała świadomość, że drzewo degraduje grób i nagrobek – przekazał.

Spór o brzozę przy grobie. Ksiądz powołał się na regulamin

Duchowny dodał, że w 2014 r. rodzina złożyła wniosek o remont grobu i nagrobka, uzyskując zgodę kancelarii, jednak prac nie przeprowadzono. Podkreślił również, że zgodnie z regulaminem utrzymanie grobu, nagrobka i jego bezpośredniego otoczenia, w tym prywatnych nasadzeń, należy do rodziny.

Zarząd posiada jedynie środki z opłat użytkowników, a te według regulaminu mogą być przeznaczone wyłącznie na konkretne cele. [...] Zasadniczo według litery prawa zarząd cmentarza powinien odmówić przyjęcia pochówku ze względu na bardzo zły stan techniczny grobu, do czasu usunięcia uszkodzeń (odbudowy grobu), do czego konieczne jest usunięcie drzewa – komentował ks. Cezary Kostro w "Kurierze Lubelskim".
Wybrane dla Ciebie