Najważniejsze informacje
- Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow ostro skomentował zakaz.
- Ukraina nałożyła sankcje na twórców "Maszy i Niedźwiedzia".
- Serial oskarżany jest o szerzenie rosyjskiej propagandy.
Pieskow: "Masza i Niedźwiedź" podbiła świat
Rzecznik prezydenta Rosji w rozmowie z dziennikarzami podkreślił skalę popularności animacji.
"Te kreskówki podbiły cały świat. I to bez przesady — zdobyły serca widzów swoją dobrocią, ludzkim podejściem i propagowaniem, w dobrym tego słowa znaczeniu, naprawdę najlepszych ludzkich cech" – powiedział Pieskow. Dodał także: "Ukraina rozpoczęła wojnę nawet z kreskówkami".
Ukraińskie władze wskazują na prorosyjską narrację
Sankcje na twórców i dystrybutorów "Maszy i Niedźwiedzia" podpisał 20 sierpnia prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Na listę objętą sankcjami trafiło studio Animaccord oraz pięć osób fizycznych.
Według ukraińskiej minister kultury Tetiany Bereżnej, sankcje te umożliwiają blokowanie treści w kraju oraz współpracę z międzynarodowymi platformami w celu ograniczenia ich dystrybucji i monetyzacji. Rada Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy uznała, że serial pod przykrywką przekazu dziecięcego szerzy prorosyjskie narracje.
Kontrowersje wokół "Maszy i Niedźwiedzia" także w innych krajach
Serial "Masza i Niedźwiedź" od lat budzi wątpliwości także poza Ukrainą. W lipcu 2026 r. brytyjska grupa polityków skierowała otwarty list do platform streamingowych, domagając się wycofania produkcji. Zwrócili uwagę na odcinki, w których nawiązania do sowieckiej symboliki, takie jak czapka z czerwoną gwiazdą czy hełm czołgisty, mogą być odczytywane jako elementy propagandy.
Producent odpiera zarzuty
Studio Animaccord, będące producentem "Maszy i Niedźwiedzia", konsekwentnie odrzuca wszelkie zarzuty o promowanie rosyjskiej propagandy. Jak podkreśla serwis Meduza, twórcy podkreślają, że po rozpoczęciu wojny w Ukrainie wstrzymali działalność na rynku rosyjskim. Serial jest emitowany od 2009 r., a najnowszy, siódmy sezon ukazał się w 2025 r.