"Der Spiegel" pisze o pomocy dla ofiar nazizmu. "Niemcy są Polsce coś winni"

Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" pisze, że Niemcy mają wobec Polski zobowiązania finansowe za zbrodnie popełnione podczas II wojny światowej. Zwlekając z decyzją o humanitarnym geście, rząd w Berlinie popełnia moralny błąd, a z politycznego punktu widzenia - postępuje głupio.

„Niemcy są Polsce coś winni za zbrodnie w II wojnie światowej„Niemcy są Polsce coś winni za zbrodnie w II wojnie światowej" - wskazuje "Spiegel"
Źródło zdjęć: © Getty Images
Aneta Polak

Jan Puhl w komentarzu opublikowanym na portalu "Spiegla" podkreśla, że Niemcy mają wobec Polski zobowiązania finansowe za zbrodnie popełnione podczas II wojny światowej.

Niemcy są Polsce coś winni za zbrodnie w II wojnie światowej. Fakt, że ciągle jeszcze nie popłynęły (do Polski) niemal żadne odszkodowania, jest wstydliwy dla kraju, który jest tak dumny z rozliczenia się z własną przeszłością – stwierdza Puhl.

Jak podkreśla PAP, niemiecki tygodnik jest kolejną - po "Sueddeutsche Zeitung" - gazetą wzywającą rząd w Berlinie do szybkiego udzielenia finansowego wsparcia Polakom poszkodowanym przez III Rzeszę.

"To śmieszna suma"

Komentator zwraca uwagę na postulat polskiego rządu dotyczący wsparcia w wysokości 10 000 zł (rocznie) dla osób, które były w czasie wojny aresztowane, torturowane lub więzione w obozach koncentracyjnych.

10 000 złotych to po poniedziałkowym kursie równowartość 2332 euro. To śmieszna suma jako odszkodowanie za zbrodnie sprzed 80 lat — napisał Puhl, zaznaczając jednocześnie, że żadne pieniądze nie zrekompensują skali wyrządzonego zła.

Niemcy zabili 6 mln Polaków - jedną szóstą ludności.

Niemiecki rząd odmawia wypłacenia reparacji. Równocześnie kanclerz Friedrich Merz, podobnie jak jego poprzednik Olaf Scholz, obiecał humanitarny gest wobec jeszcze żyjących ofiar niemieckiego terroru. Na ten gest Polacy czekają daremnie. Postępowanie niemieckiego rządu jest moralnie błędne, a w dodatku politycznie głupie – ocenił Puhl.

Puhl akcentuje, że wielu Niemców nie zdaje sobie sprawy z części okrucieństw popełnionych wobec Polaków.

Większość Niemców nie ma pojęcia o tym, co ich przodkowie wyrządzili Polakom. Zagłada Żydów? Tak, coś takiego było, ale »akcja przeciwko inteligencji« – systematyczne wymordowanie polskich nauczycieli i profesorów? Nigdy nie słyszeliśmy — przekonuje autor w "Spieglu".

"Der Spiegel" o "biedowaniu w komunizmie"

Puhl zwrócił uwagę na stanowisko Niemców, którzy uważają, że nie ma żadnego powodu, żeby płacić Polakom za II wojnę światową.

Polacy nie mogą pogodzić się z tym, że sprawcy korzystali po wojnie z cudu gospodarczego, podczas gdy oni musieli biedować w komunizmie - wskazuje autor artykułu.

Puhl argumentuje, że gest humanitarny miałby także wymiar polityczny. Autor pisze, że przyznanie się do winy i symboliczne wsparcie mogłyby poprawić stosunki z Polską oraz wesprzeć politycznie premiera Donalda Tuska przed wyborami parlamentarnymi w Polsce.

Przy okazji Berlin mógłby wyświadczyć przysługę Tuskowi. W Polsce odbędą się w przyszłym roku wybory parlamentarne. W niemieckim interesie jest wygrana Tuska, a nie krytycznej wobec Europy i wrogo nastawionej do Niemiec prawicy — wskazał Puhl.

Puhl przedstawił szacunki dotyczące kosztu ewentualnego gestu. Padły mocne słowa.

W pierwszym roku (2027 – PAP) Berlin musiałby wyasygnować 100 mln euro. Potem kwota będzie się ciągle zmniejszała. Żyje jeszcze 50 000 ofiar, ich liczba maleje. Za każdą i każdego, kto odejdzie z pustymi rękami, Niemcy powinny się wstydzić – skonkludował Jan Puhl.
Wybrane dla Ciebie