Po wyprowadzce lokatora, który nie płacił czynszu, Tim Dertz zabrał się za porządki w mieszkaniu pełnym śmieci i pudełek po pizzy. Zaprosił do pomocy handlarza antykami, licząc, że sprzeda część rzeczy i odzyska choć ułamek strat. Gdy specjalista zobaczył pracę w sypialni, miał od razu rozpoznać autora. Znalezisko trafiło do policji, która ustala teraz prawowitego właściciela.
W 2018 r. wartość grafiki Pabla Picassa szacowano nawet na 50 tys. dolarów. To dużo więcej niż zaległy czynsz, który ma wynosić 15 tys. dol.
Zawsze będzie wspaniale móc opowiedzieć o tym, jak przez jeden dzień byłem właścicielem Picassa - mówił Tim Dertz w rozmowie z "The Washington Post".
Niestety nagroda za odnalezienie dzieła słynnego malarza wygasła lata temu, więc Amerykanin nie może liczyć na znaleźne.
Obrazy i inne prace Pabla Picassa często padają łupem złodziei. W 2012 r. z Galerii Narodowej w Atenach skradziono jedną z prac artysty, którą podarował placówce w 1949 r. Obraz został odnaleziony przez policję dopiero w 2021 r.