Najważniejsze informacje
- Dwuipółmetrowy pyton wydostał się z terrarium w pracowni biologicznej.
- Pożar, dym i woda uszkodziły osiem sal lekcyjnych, a w ogniu zginął jeden żółw.
- Szkoła zapowiada remont przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego w przyszłą środę.
Do zdarzenia doszło w miejscowości Forest w stanie Wirginia w USA. Jak podaje PAP, strażacy po przyjeździe do szkoły walczyli nie tylko z ogniem, ale też szukali zwierzęcia, które uciekło z klasowego terrarium. Pyton schował się pod jedną z ławek na terenie budynku.
Biuro Straży Pożarnej hrabstwa Bedford ustaliło, że źródłem problemu była pracownia biologiczna. Wąż wydostał się ze swojego wybiegu i przewrócił lampę grzewczą, co doprowadziło do pożaru.
WIDEOJechał płonącym samochodem. Dwóch seniorów uratowanych
Wąż przyczynił się do wzniecenia pożaru. Nie sądzę jednak, żeby działał z niskich pobudek - powiedział inspektor straży pożarnej, cytowany przez lokalną stację telewizyjną.
Skutki pożaru okazały się poważne dla drugiego piętra szkoły. Osiem klas ucierpiało od ognia, dymu i wody, bo w trakcie akcji uruchomiły się zraszacze. W budynku padł też jeden żółw. To oznacza, że przed początkiem zajęć potrzebne będą prace naprawcze w kilku pomieszczeniach.
Strażacy znaleźli gada pod ławką
Ryan Owen, strażak-ratownik medyczny, był wśród pierwszych osób, które weszły do środka. Jak relacjonował, widok pytona podczas akcji gaśniczej nie należał do codziennych sytuacji.
To zdecydowanie wytrąciło mnie z równowagi. Wchodzisz, żeby walczyć z ogniem i spotykasz węża - powiedział. - Nie byłem do tego szkolony. Ale dobry strażak zawsze potrafi dostosować działanie do okoliczności - dodał.
Służby szybko obezwładniły gada i przekazały go właścicielowi. Szkoła planuje remont uszkodzonych sal tak, by uczniowie mogli wrócić do budynku wraz ze startem nowego roku szkolnego w przyszłą środę. Na razie najwięcej zniszczeń widać w części objętej pożarem na drugim piętrze.