Dramat 25-letniej Karoliny. Myśleli, że to rwa kulszowa

Mateusz Domański
Trwa zbiórka na rzecz 25-letniej Karoliny.Trwa zbiórka na rzecz 25-letniej Karoliny.
Źródło zdjęć: © pomagam.pl

U 25-letniej Karoliny zdiagnozowano złośliwy nowotwór kości w IV stadium. Przeszła chemioterapię, protonoterapię i rozległą operację. Jej matka, Angelika Wnuk, przekazała, że choroba powróciła, a badania wykazały także przerzuty do płuc. Rodzina zbiera pieniądze na dalsze leczenie i związane z nim wydatki.

Angelika Wnuk opisała historię córki na stronie zbiórki w serwisie Pomagam.pl. Pierwsze objawy pojawiły się w czerwcu 2024 r. Karolina odczuwała silny ból kręgosłupa promieniujący do nogi. Początkowo lekarz podejrzewał rwę kulszową, ale leczenie nie przynosiło poprawy. Ból nasilał się, a leki podawane podczas wizyt na szpitalnym oddziale ratunkowym pomagały tylko na krótko.

W październiku 2024 r. matka zabrała córkę na prywatną konsultację ortopedyczną. Lekarz skierował ją pilnie na rezonans miednicy. Badanie wykazało podejrzenie guza kości o wielkości około 10 cm. Po biopsji w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie rozpoznano kostniakomięsaka chrzęstnotwórczego w IV stadium.

Od listopada Karolina przechodziła chemioterapię. Jak relacjonuje jej matka, sześć cykli leczenia trwało łącznie około pół roku. Towarzyszyły im między innymi wymioty, omdlenia, zaburzenia pracy serca, neuropatia i silne osłabienie. Kontrolne badania pokazały jednak, że guz prawie się nie zmniejszył.

Między czerwcem a sierpniem 2025 r. 25-latka przeszła w Krakowie 35 naświetlań w ramach protonoterapii. We wrześniu poddano ją rozległej operacji w Szczecinie. Matka opisuje, że usunięto zajęte chorobą fragmenty kości miednicy i kości krzyżowej wraz z nerwami, a następnie wszczepiono implanty wykonane w technologii 3D. Po zabiegu Karolina przez dwa miesiące nie mogła chodzić. Później zaczęła rehabilitację i stopniowo uczyła się poruszać przy balkoniku.

Przerzuty do płuc

Nadzieja na poprawę nie trwała długo. Ból w operowanej okolicy zaczął ponownie narastać. Według relacji Angeliki Wnuk kolejne badania wykazały pięć guzów w miejscu operacji oraz przerzuty do płuc. Rodzina czeka na decyzje dotyczące następnego etapu leczenia i możliwości usunięcia zmian. Matka podkreśla, że córka zmaga się obecnie z bardzo silnym bólem.

Karolina musiała zrezygnować z pracy i przejść na rentę. Pieniądze ze zbiórki mają pomóc pokryć koszty dalszego leczenia, leków, rehabilitacji, badań molekularnych, sprzętu ortopedycznego oraz dojazdów i pobytów w odległych ośrodkach. Cel wynosi 120 tys. zł. Do tej pory zebrano 71 597 zł, a wpłaty przekazało 1421 osób. Pomóc można TUTAJ.

"Proszę – pomóżcie mi w tej okrutnej walce o życie mojego jedynego dziecka" – apeluje Angelika Wnuk.

Wybrane dla Ciebie