Dron celowo uderzył w Antonowa? Nowe doniesienia po incydencie w Lipsku

Dron znaleziony na lotnisku w Lipsku miał wcześniej celowo uderzyć w skrzydło zaparkowanego na płycie ukraińskiego Antonowa - poinformował w poniedziałek tygodnik "Die Zeit". Bezzałogowiec był wyposażony w materiał wybuchowy, ale po zderzeniu nie doszło do eksplozji.

Dron miał celowo uderzyć w skrzydło AntonowaDron miał celowo uderzyć w skrzydło Antonowa
Źródło zdjęć: © DPA, PAP
Aneta Polak

Jak podaje PAP, do uderzenia miało dojść we wtorek ok. godz. 19.30. Dowodami mają być nagrania z monitoringu, a także ślady na skrzydle ukraińskiego samolotu.

Bezzałogowiec był wyposażony w materiał wybuchowy, jednakże nie eksplodował po uderzeniu w skrzydło. Odbił się od maszyny i spadł na płytę.

Z relacji "Die Zeit" wynika, że materiału wybuchowego nie znaleziono przy samym dronie. Miał znajdować się w pewnej odległości od niego.

Tygodnik podaje, że możliwe, iż materiał wybuchowy odpadł w trakcie uderzenia.

Dron z detonatorem na lotnisku w Lipsku

Jak przypomina PAP, w nocy z wtorku na środę samolot transportowy zderzył się z niezidentyfikowanym obiektem w pobliżu lipskiego lotniska. Samolot ostatecznie wylądował w Hanowerze. Tam stwierdzono jedynie niewielkie uszkodzenia.

Krótko wcześniej lotnisko w Lipsku wstrzymało operacje po znalezieniu na płycie, przy ukraińskim Antonowie, drona z detonatorem i materiałami wybuchowymi.

Wybrane dla Ciebie