Podczas prezentacji Elon Musk stwierdził, że osoby skazane mogłyby "dostać darmowego Optimusa", który nie odstępowałby ich na krok. Robot miałby pełnić funkcję mobilnej kamery bezpieczeństwa, działającej w czasie rzeczywistym.
Miliarder nie wyjaśnił jednak, w jaki sposób Optimus miałby faktycznie powstrzymywać naruszenie prawa. Nie wiadomo, czy chodziłoby o ostrzeganie służb, fizyczną interwencję, czy wyłącznie monitoring.
WIDEO200 miniatur z kory i liści. Oto monumentalna wystawa w Nowym Jorku
Nie padła też odpowiedź na pytanie, co w sytuacji, gdy śledzona osoba zaatakuje robota. Wątpliwości wzbudziła również kwestia finansowania – masowe wyposażenie skazanych w humanoidalne maszyny byłoby przedsięwzięciem o gigantycznych kosztach, których Tesla na razie nie oszacowała.
Robot Optimus został ogłoszony w 2021 roku, a jego pierwszy prototyp pokazano rok później. Według oficjalnych materiałów Tesli ma to być "dwunożna, autonomiczna jednostka zdolna do wykonywania niebezpiecznych, powtarzalnych lub nudnych zadań".
Firma rozwija systemy równowagi, percepcji, nawigacji i interakcji z otoczeniem, a komercyjna produkcja ma rozpocząć się dopiero w przyszłym roku w Kalifornii. Obecny stan zaawansowania nie pozwala jeszcze na realne wykorzystanie takiego robota w nadzorze nad skazanymi.
Ludzki umysł w robocie. Według Muska to możliwe
Elon Musk przedstawił również jeszcze bardziej futurystyczną wizję. Dzięki technologii Neuralink w przyszłości mogłoby być możliwe stworzenie cyfrowej, przybliżonej kopii ludzkiego umysłu.
Taki zapis — jak tłumaczył — mógłby zostać następnie przeniesiony do humanoidalnego robota Optimus, co w teorii pozwalałoby na "kontynuowanie" czyjejś świadomości w mechanicznym ciele.
Myślę, że w pewnym momencie taka technologia stanie się możliwa. I prawdopodobnie jest to kwestia mniej niż 20 lat — cytowała Elona Muska agencja Reuters.