Głośna sprawa zabójstwa w Sopocie. Sąd zmienił termin

Sąd Apelacyjny w Gdańsku wyznaczył na 29 grudnia nowy termin rozprawy apelacyjnej dotyczącej śmierci studenta na dworcu w Sopocie. Jak informuje PAP, czwartkowe posiedzenie zostało odwołane. Nie podano przyczyn tej decyzji.

Zatrzymanie Maksymiliana S.Zatrzymanie Maksymiliana S.
Źródło zdjęć: © KMP Sopot
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Maksymilian S. został skazany w pierwszej instancji na 20 lat i 3 miesiące więzienia.
  • Apelacje od wyroku złożyły wszystkie strony postępowania.
  • Do zdarzenia doszło 17 sierpnia 2024 r. na peronie dworca PKP w Sopocie.

Czwartkowa rozprawa miała rozpocząć postępowanie apelacyjne, jednak nie doszła do skutku. Sąd Apelacyjny w Gdańsku wyznaczył kolejny termin na 29 grudnia. Jak podaje PAP, przedstawiciele sądu nie przekazali informacji o przyczynach odwołania posiedzenia.

Od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku odwołały się wszystkie strony: prokurator, obrońca Maksymiliana S. oraz pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych. Oznacza to, że sąd drugiej instancji będzie analizował zarzuty przedstawione przez każdą z tych stron.


WIDEO
Tajemnicze oświadczenie obrończyni Bartosza G. Mówi o plotkach i zarzutach

Wyrok dla Maksymiliana S.

W grudniu 2025 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku wymierzył pochodzącemu z Gdyni 22-latkowi karę łączną 20 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok dotyczył zabójstwa 23-letniego Jakuba Siemiątkowskiego, studenta Uniwersytetu Gdańskiego, oraz posiadania narkotyków.

Sąd zdecydował, że skazany ma odbywać karę w systemie terapeutycznym, co uzasadniono jego uzależnieniem od środków psychoaktywnych. O warunkowe przedterminowe zwolnienie będzie mógł starać się najwcześniej po odbyciu 14 lat kary. Ma także zapłacić po 100 tys. zł zadośćuczynienia dziadkom zmarłego, którzy go wychowywali, oraz 3 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej.

Ustalenia śledczych i stanowiska stron

Do tragedii doszło 17 sierpnia 2024 r. około godz. 5:30 na peronie dworca PKP w Sopocie. Według ustaleń śledczych Maksymilian S. wepchnął Jakuba Siemiątkowskiego pod nadjeżdżający pociąg. Student zginął na miejscu. Po zatrzymaniu mężczyzna był agresywny i został obezwładniony przez załogę pociągu oraz strażaków.

Badania retrospektywne wykazały, że w chwili zdarzenia oskarżony miał od 2,09 do 2,31 promila alkoholu we krwi. Przy zatrzymanym znaleziono także marihuanę. Sąd pierwszej instancji uznał, że działał z zamiarem ewentualnym, a stan odurzenia i nietrzeźwości nie pozwalały zakwalifikować czynu jako nieumyślnego. Obrońca oceniła karę jako rażąco niewspółmierną, natomiast babcia zmarłego uznała ją za zbyt niską.

Wybrane dla Ciebie