Incydent na poznańskim lotnisku. Zażartował z broni. Wkroczyły służby

Wystarczyło jedno nieodpowiedzialne zdanie przy stanowisku odprawy biletowo-bagażowej, by na równe nogi postawić służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo w poznańskim porcie lotniczym. 42-letni pasażer lecący do Niemiec przekonał się, że na lotnisku nie ma miejsca na żarty o niebezpiecznych przedmiotach.

.Incydent na poznańskim lotnisku. Zażartował z broni. Wkroczyły służby
Źródło zdjęć: © Straż Graniczna
Edyta Tomaszewska

Do incydentu doszło we wtorek, 27 października, w Porcie Lotniczym Poznań-Ławica. Podczas rutynowej odprawy bagażowej 42-letni obywatel Polski, który planował podróż do Frankfurtu, oświadczył obsłudze lotniska, że w jego walizce znajdują się broń oraz noże. Pracownicy natychmiast potraktowali te słowa poważnie i zaalarmowali funkcjonariuszy Straży Granicznej.

Na miejsce niezwłocznie skierowano funkcjonariuszy z Zespołu Interwencji Specjalnych (ZIS) Placówki Straży Granicznej w Poznaniu – Ławicy, podlegających Nadodrzańskiemu Oddziałowi SG. Funkcjonariusze przystąpili do szczegółowych czynności wyjaśniających oraz dokładnego przeszukania podejrzanego bagażu.

Specjalistyczna kontrola wykazała, że w walizce nie było żadnych niebezpiecznych przedmiotów ani materiałów zabronionych, a bagaż ostatecznie uznano za bezpieczny.


WIDEO
Drogowcy wrócili na słynną ulicę Rybacką. Po orce rolnika z Ostropy kładą nowy asfalt

Słone konsekwencje nieprzemyślanych słów

Mimo że alarm okazał się fałszywy, zachowanie 42-latka nie uszło mu na sucho. Zatrzymany mężczyzna tłumaczył mundurowym, że był to jedynie niefortunny żart i nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji, jakie mogą wywołać jego słowa. Pasażer przeprosił za swoje zachowanie, jednak funkcjonariusze ukarali go mandatem karnym.

Na szczęście incydent nie doprowadził do opóźnień lotów ani paraliżu funkcjonowania poznańskiego portu.

Funkcjonariusze Straży Granicznej po raz kolejny przypominają, że porty lotnicze to strefy szczególnego bezpieczeństwa. Wszelkie deklaracje dotyczące posiadania broni, materiałów wybuchowych czy innych niebezpiecznych przedmiotów – nawet te wypowiedziane w formie żartu – są traktowane w sposób bezwzględny i dosłowny.

Tego typu nieodpowiedzialne zachowania mogą skończyć się nie tylko wysokim mandatem, ale również niewpuszczeniem na pokład samolotu, a w skrajnych przypadkach (np. przy ewakuacji terminala) koniecznością pokrycia ogromnych kosztów akcji ratunkowej.

Wybrane dla Ciebie