Zostawił cierpiącego koziołka na poboczu. Kierowcy grozi surowa kara

Kierowca potrącił młodego koziołka sarny na ul. Starogardzkiej w Straszynie (woj. pomorskie), po czym uciekł z miejsca zdarzenia, zostawiając ranne zwierzę na pastwę losu. Dzięki czujności i empatii świadków poszkodowane zwierzę w porę otrzymało pomoc. Służby przypominają: ucieczka po potrąceniu zwierzęcia to nie tylko brak serca, ale też przestępstwo zagrożone wysoką karą.

..
Źródło zdjęć: © Facebook
Edyta Tomaszewska

Do zdarzenia doszło we wtorek, 27 października, wczesnym rankiem. Około godziny 6:10 dyżurny Straży Gminnej Gminy Pruszcz Gdański otrzymał zgłoszenie o bezbronnym, rannym koziołku leżącym w rowie przy ruchliwej ul. Starogardzkiej w Straszynie.

Połamał zderzak i uciekł

Na jezdni i poboczu pozostały połamane plastikowe elementy karoserii – ślad po zderzeniu z samochodem. Kierowca pojazdu nie zatrzymał się jednak, by sprawdzić stan potrąconego zwierzęcia ani nie wezwał pomocy. Zostawił cierpiącego koziołka na poboczu i po prostu odjechał.

Zwierzę miało jednak szczęście w nieszczęściu. Na sytuację natychmiast zareagowali inni uczestnicy ruchu, którzy powiadomili odpowiednie służby. Na miejsce przybyli strażnicy gminni, którzy zabezpieczyli rannego koziołka i przekazali go pod opiekę weterynaryjną.


WIDEO
Drogowcy wrócili na słynną ulicę Rybacką. Po orce rolnika z Ostropy kładą nowy asfalt

Nawet 5 tysięcy złotych grzywny

Funkcjonariusze przy okazji tego incydentu przypominają, że pomoc potrąconemu zwierzęciu to nie dobra wola, lecz prawny obowiązek każdego kierowcy. Zgodnie z art. 25 Ustawy o ochronie zwierząt, prowadzący pojazd, który potrącił zwierzę, ma bezwzględny obowiązek zapewnienia mu stosownej pomocy (w miarę możliwości) lub zawiadomienia jednej ze służb.

Pozostawienie cierpiącego stworzenia bez pomocy i ucieczka z miejsca kolizji jest wykroczeniem. Sprawcy grozi kara aresztu lub grzywna w wysokości do 5 000 zł.

Funkcjonariusze zwracają także uwagę na właściwe zachowanie w takich sytuacjach. W pierwszej kolejności należy zadbać o własne bezpieczeństwo, włączając światła awaryjne i wystawiając trójkąt ostrzegawczy. Kolejnym krokiem powinno być natychmiastowe zawiadomienie służb pod numerem alarmowym 112, policji lub właściwej straży gminnej, które mają obowiązek wezwać na miejsce lekarza weterynarii.

Bardzo ważne jest również, aby nie dotykać rannego zwierzęcia na własną rękę. Zszokowany i cierpiący koziołek dysponuje dużą siłą i, broniąc się racicami, może nieświadomie zrobić człowiekowi krzywdę. Wystarczy poczekać na przyjazd patrolu lub upewnić się, że zgłoszenie zostało przyjęte. Zwierzęta, podobnie jak ludzie, odczuwają ból i strach, dlatego w takich momentach kluczowa jest szybka i odpowiedzialna reakcja.

Wybrane dla Ciebie