Jechał autem. Miał 2,6 promila. To policjant drogówki

Podoficer wydziału ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu został zatrzymany po zgłoszeniu kierowcy, który zauważył niebezpiecznie jadący samochód. Badanie wykazało u funkcjonariusza około 2,6 promila alkoholu – informuje "Gazeta Wyborcza".

Policjant może zostać wydalony ze służby.Policjant może zostać wydalony ze służby.
Źródło zdjęć: © Getty Imges | Ivan Mezhui
Mateusz Kaluga

Do zdarzenia doszło w środę 23 września. Kierowca śledził samochód poruszający się w nietypowy sposób, a następnie powiadomił dyżurnego zawierciańskiej komendy. Patrol odnalazł auto na prywatnej posesji i zatrzymał jego kierowcę – informuje "Gazeta Wyborcza".

Zatrzymany funkcjonariusz na co dzień pracuje w drogówce, gdzie zajmował się między innymi kontrolowaniem kierowców podejrzewanych o jazdę po alkoholu. W momencie interwencji nie pełnił służby. W jego domu policjanci znaleźli broń oraz amunicję. Mężczyzna miał pozwolenie na ich posiadanie i należał do koła łowieckiego. Prokuratura postawiła mu zarzut prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu.

Badanie wykazało, że miał około 2,6 promila. Podejrzany nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, które jednak kolidują z zebranym materiałem dowodowym – powiedział "Wyborczej" prokurator Bartosz Kilian, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.

Komendant policji w Zawierciu polecił wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Komisarz Marta Wnuk, rzeczniczka miejscowej policji, poinformowała, że procedura może zakończyć się wydaleniem funkcjonariusza ze służby. Na policjanta nałożono dozór policji i zakaz kontaktowania się ze świadkami – dodaje dziennik.

Prokuratura w Zawierciu wyłączyła się ze sprawy, ponieważ na co dzień współpracuje z komendą, w której zatrudniony jest podejrzany. Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu ma wskazać inną jednostkę, która przejmie prowadzenie postępowania.

Wybrane dla Ciebie