"Jest to bardzo dziwne". Krewny o zaginięciu Beaty Klimek
Kamera zainstalowana w mieszkaniu zaginionej Beaty Klimek dwukrotnie przestała działać. Do awarii urządzenia doszło w dniu zaginięcia 47-latki oraz dwa dni wcześniej, gdy przebywała wraz z dziećmi w Poznaniu. Bliscy pani Beaty uważają, że ktoś mógł celowo wyłączyć kamerę, a "klucz" do rozwiązania tajemnicy zaginięcia kobiety znajduje się w jej domu.
Źródło zdjęć: © Facebook, Gdziekolwiek jesteś