Mieli pracować przy remoncie, skończyło się wypadkiem. Dwaj bracia z 2,5 promila

Jakub Artych
.Mieli pracować przy remoncie, skończyło się wypadkiem. Dwaj bracia z 2,5 promila
Źródło zdjęć: © Policja

Zamiast pracować, urządzili sobie alkoholową przerwę. Dwaj bracia z województwa opolskiego nie zdołali bezpiecznie wrócić do domu. Jeden rozbił samochód, drugi wpadł do rowu. Policjanci ustalili, że obaj byli kompletnie pijani, mieli aż 2,5 promila alkoholu we krwi.

Najważniejsze informacje

  • 38-latek uderzył Volkswagenem w słup telefoniczny i uszkodził ogrodzenie posesji.
  • 25-latek podczas powrotu do domu wpadł do przydrożnego rowu.
  • Starszy z braci usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości.

Do zdarzenia doszło podczas dnia pracy dwóch braci w wieku 25 i 38 lat. Mężczyźni mieli zająć się zleconym remontem oraz porządkami. Zamiast wykonywać obowiązki, zaczęli jednak pić alkohol. Ich przerwa szybko przerodziła się w poważny problem.

Około południa matka mężczyzn zauważyła, że starszy syn wrócił do domu pijany. Zwróciła też uwagę na uszkodzony samochód stojący na podwórku. Zaniepokoiła ją również nieobecność młodszego syna. Kobieta skontaktowała się z pracodawcą, który przekazał jej, że 25-latek opuścił miejsce pracy pieszo, niedługo po odjeździe starszego brata.


WIDEO
Melania Trump zabrała głos w sprawie Ukrainy. Mówi o "płomieniu pokoju"

Ustalenia kluczborskich policjantów pokazały, jak zakończyła się podróż obu mężczyzn. 38-latek kierujący Volkswagenem, busem, uderzył w słup telefoniczny. Uszkodził również ogrodzenie jednej z posesji. Jego młodszy brat podczas powrotu do domu wpadł natomiast do przydrożnego rowu.

Mieli pracować przy remoncie, skończyło się wypadkiem. Dwaj bracia z 2,5 promila

Policjanci sprawdzili trzeźwość obu mężczyzn. Wynik badania był podobny w obu przypadkach – każdy z braci miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyźni zostali zatrzymani, a dalsze czynności przeprowadzono z nimi po wytrzeźwieniu.

Zgromadzony materiał dowodowy, w tym zapis monitoringu, pozwolił śledczym przedstawić 38-latkowi zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Mężczyźnie grozi do trzech lat więzienia, zakaz prowadzenia pojazdów oraz dotkliwe konsekwencje finansowe. Musi się również liczyć z możliwością przepadku samochodu lub jego równowartości.

Wybrane dla Ciebie