Rolnik wylał gnojowicę przed KPRM. Państwo wypłaci mu 1500 zł

Małgorzata Badur
Modern tractor with slurry tanker working on agricultural field.Modern agricultural tractor towing a slurry tanker on farmland during manure transport. Rural landscape under a clear blue summer sky with visible exhaust smoke.Michal Vavrafield, manure, transport vehicle, cultivation, modern farming, vehicle, soil, farming equipment, countryside, fertilization, agricultural work, working tractor, farmland, heavy machinery, slurry tanker, arable land, rural, farming, blue sky, liquid manure, exhaust smoke, crop field, agricultural vehicle, machine, transport, farm machinery, diesel engine, tractor with tanker
Źródło zdjęć: © getty images | Michal Vavra

Jak podaje serwis Agro News, Marcin Zieńczuk otrzyma 1500 zł zadośćuczynienia za niesłuszne zatrzymanie podczas protestu przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Sąd uznał, że pozbawienie rolnika wolności nie miało wystarczających podstaw prawnych.

Najważniejsze informacje

  • Sąd Okręgowy w Warszawie przyznał Marcinowi Zieńczukowi 1500 zł od Skarbu Państwa.
  • Rolnik został zatrzymany 13 kwietnia 2024 r. po wylaniu gnojowicy przed KPRM.
  • Wcześniej prokuratura umorzyła postępowanie dotyczące podejrzenia przestępstw.

Wyrok w sprawie zatrzymania rolnika

Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił wniosek Marcina Zieńczuka w całości. Skarb Państwa ma wypłacić mu zadośćuczynienie oraz pokryć koszty postępowania. Rolnik od początku wskazywał, że domaga się przede wszystkim sądowego potwierdzenia bezpodstawności zatrzymania, a nie wysokiej kwoty.

Do interwencji doszło 13 kwietnia 2024 r. podczas protestów przeciwko założeniom Europejskiego Zielonego Ładu i importowi produktów rolnych z Ukrainy. Zieńczuk wylał gnojowicę przed siedzibą premiera. Na miejscu pojawili się funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa, którzy użyli siły fizycznej i gazu. W czasie interwencji jeden z nich upadł.

Od zarzutów zagrożonych więzieniem do nagany

Początkowo rolnik usłyszał podejrzenia dotyczące naruszenia nietykalności funkcjonariusza oraz znacznego zanieczyszczenia środowiska. Za takie czyny groziło mu nawet osiem lat więzienia. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uznał później, że zatrzymanie było formalnie prawidłowe, ale niezasadne, ponieważ nie było dostatecznych podstaw do pozbawienia mężczyzny wolności.

13 maja 2024 r. prokuratura umorzyła dochodzenie z powodu braku znamion czynów zabronionych. Sprawa dotycząca wykroczenia zakończyła się natomiast naganą. Po ponownym rozpoznaniu sąd uwzględnił kontekst protestu, motywy działania oraz incydentalny charakter zdarzenia, a Zieńczuka zwolniono z kosztów sądowych.

Pełnomocniczka: zatrzymanie nie może być automatyczną reakcją

Sąd okręgowy uznał, że interwencja wywołała u rolnika krzywdę psychiczną. Zieńczuk trafił do pomieszczenia dla osób zatrzymanych, a samo zdarzenie było szeroko opisywane w mediach i wpłynęło na jego sytuację w lokalnym środowisku.

Ta sprawa nigdy nie była o 1500 zł. Była o to, żeby państwo oficjalnie przyznało się do błędu i właśnie dziś to nastąpiło – powiedziała adwokat Magdalena Leszczyńska, reprezentująca rolnika. Dodała, że zatrzymanie powinno być środkiem wyjątkowym, a nie automatyczną reakcją na kontrowersyjną formę protestu.

Wyrok nie oznacza, że każda forma protestu pozostaje bez konsekwencji prawnych. Potwierdza natomiast, że służby muszą wykazać konkretną podstawę do zatrzymania, a działania funkcjonariuszy podlegają kontroli sądu. Na 17 listopada 2026 r. zaplanowano kolejną rozprawę z udziałem Zieńczuka. Tym razem sprawa dotyczy protestu przeciwko umowie handlowej Unii Europejskiej z Mercosurem przed posesją ministra rolnictwa.

Wybrane dla Ciebie