Myszy podsłuchują ptaki. Tak rozpoznają, czy grozi im niebezpieczeństwo

Myszy leśne i nornice rude potrafią zmienić zachowanie, kiedy w pobliżu rozbrzmiewają określone odgłosy ptaków. Jak informuje PAP, naukowcy sprawdzili, czy śpiew słowika może sygnalizować spokój, a głos puszczyka ostrzegać przed zagrożeniem.

Mysz leśnaMysz leśna
Źródło zdjęć: © Getty Images | Rudmer Zwerver
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • W mazurskich lasach badacze testowali reakcje gryzoni przy 24 karmnikach, odtwarzając różne dźwięki i rejestrując wizyty fotopułapkami.
  • Myszy leśne częściej pojawiały się przy karmnikach podczas śpiewu słowika niż przy głosie puszczyka, a osłona nad karmnikiem dodatkowo zwiększała ich aktywność.
  • Nornice rude częściej wracały do miejsc, gdzie poprzedniej nocy słychać było śpiew słowika, co może wskazywać na wpływ sygnałów bezpieczeństwa na wybór żerowiska.

Jak podaje PAP, badanie przygotowali naukowcy z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży, Wydziału Biologii UW oraz University of East Anglia, a wyniki opisali w czasopiśmie "Behavioral Ecology and Sociobiology". W terenie zebrano obszerny materiał: fotopułapki zarejestrowały prawie 12,8 tys. filmów, z czego blisko 9,8 tys. z udziałem myszy leśnej i prawie 3 tys. z udziałem nornicy rudej.

Badaczy zainteresowało, czy obok znanego w ekologii "krajobrazu strachu" istnieje też jego przeciwieństwo, czyli zestaw sygnałów podpowiadających zwierzętom, że w danym miejscu można żerować bez stałego napięcia. Jak wyjaśniali autorzy, zwierzęta omijają obszary uznawane za ryzykowne nawet wtedy, gdy czeka tam pokarm, ale muszą też umieć rozpoznać warunki względnego bezpieczeństwa.


WIDEO
Koszmar średniowiecznych kotów. Mroczne znaczenie "kupowania kota w worku"

Eksperyment z głosem puszczyka i śpiewem słowika

W mazurskich lasach rozstawiono 24 karmniki z pokarmem, przy każdym instalując fotopułapkę. Przez 12 nocy stosowano trzy warianty: przez cztery noce odtwarzano głos puszczyka (drapieżnika polującego na te gryzonie), przez cztery kolejne śpiew słowika szarego, a w trzecim scenariuszu pozostawiano ciszę.

Równolegle modyfikowano samo miejsce żerowania. Część karmników osłonięto od góry siatką maskującą i liśćmi, co miało ograniczać ryzyko ataku sowy z góry, a część pozostawała odkryta. Dzięki temu można było sprawdzić, jak gryzonie łączą informacje dźwiękowe z warunkami w terenie.

"Krajobraz bezpieczeństwa" i różne reakcje gryzoni

Analiza nagrań pokazała, że myszy leśne częściej odwiedzały karmniki podczas odtwarzania śpiewu słowika niż głosu puszczyka. Jednocześnie naukowcy nie wykazali różnicy między śpiewem słowika a ciszą. Myszy częściej korzystały też z karmników osłoniętych niż odkrytych, szczególnie przy braku innych bodźców.

Wskazówką, że w pobliżu nie ma niebezpieczeństwa, może być zachowanie innego gatunku. Jeśli zwierzęta mają wspólnego drapieżnika, spokojne zachowanie jednego z nich może być dla drugiego sygnałem, że w danym miejscu jest bezpiecznie. Dla gryzonia takim sygnałem może być śpiew słowika. Ptak, który śpiewa, zdradza swoją obecność, więc w sytuacji zagrożenia raczej ogranicza aktywność głosową – powiedział PAP prof. Andrzej Zalewski z Instytutu Biologii Ssaków PAN.

W przypadku nornic rudych reakcja wyglądała nieco inaczej: z większym prawdopodobieństwem pojawiały się przy karmniku, jeśli poprzedniej nocy odtwarzano przy nim śpiew słowika, niż gdy panowała tam cisza. Prof. Zalewski zaznaczał, że badanie nie daje jednoznacznej odpowiedzi, dlaczego gryzonie reagowały na śpiew słowika, ale możliwe są różne wyjaśnienia, m.in. związane z odwracaniem uwagi drapieżnika lub "maskowaniem" dźwięków wydawanych przez poruszające się gryzonie.

Gdyby ktoś dwa lata temu zapytał mnie, jaka jest relacja między słowikiem a myszą, odpowiedziałbym, że żadna. Tymczasem okazało się, że zachowanie jednego gatunku może wpływać na zachowanie drugiego, choć na pierwszy rzut oka właściwie nic ich ze sobą nie łączy – powiedział prof. Zalewski.
Wybrane dla Ciebie