Najważniejsze informacje
- Naukowcy z Yale przeanalizowali wpływ upałów, nagłych spadków temperatury i susz na ptaki w Ameryce Północnej.
- Modele uwzględniające ekstremalną pogodę okazały się dokładniejsze niż te oparte tylko na średnich warunkach.
- Największe różnice pojawiły się zimą, gdy wcześniejsze szacunki były średnio zawyżone o 10 proc.
Badanie opisane na łamach "Global Change Biology" opiera się na połączeniu danych satelitarnych, pomiarów naziemnych i obserwacji z bazy eBird. Jak podaje PAP, właśnie takie zestawienie pozwoliło sprawdzić nie tylko gdzie ptaki dziś występują, ale też jakie warunki naprawdę wyznaczają granice ich obecności na kontynencie.
Zespół z Yale porównał nowe modele z tymi, które brały pod uwagę jedynie średnią pogodę albo zwykłą sezonową zmienność. Wynik był wyraźny: gdy do obliczeń dodano ekstremalne temperatury i susze, przewidywane zasięgi wielu gatunków okazały się mniejsze, ale bliższe faktycznym obserwacjom.
WIDEOChcieli przewieźć je w walizce. To co zobaczyli poraża
Wszyscy wiemy, że w związku ze zmianami klimatu nasilają się zjawiska pogodowe o charakterze ekstremalnym. Jest to pierwsze badanie analizujące wpływ coraz bardziej zmiennej i ekstremalnej pogody na różnorodność biologiczną ptaków w skali kontynentu - powiedział główny autor pracy Jeremy Cohen z Yale University, cytowany przez PAP.
Zimą różnice są największe
Autorzy badania wskazali, że największe rozbieżności pojawiały się w miesiącach zimowych, gdy pogoda w Ameryce Północnej jest bardziej zmienna. Według Cohena modele nieuwzględniające zjawisk ekstremalnych zawyżały zasięgi średnio o 10 proc. zimą i o 6 proc. latem, a przy części gatunków skala błędu była jeszcze większa.
Przykłady z USA dobrze pokazują ten problem. W przypadku kacyka maskowego prognozy były wyższe od obserwowanych wartości o ok. 30 proc.. Dla fibika oliwkowego różnica sięgała ok. 20 proc., a dla rudodrozda, gatunku wrażliwego na suszę na północno-zachodnim wybrzeżu Pacyfiku, ok. 10 proc.
To właśnie ekstremalne warunki wyznaczają granice możliwości bytowania organizmów. Same sezonowe średnie wartości pogodowe mogą nie oddawać pełnego obrazu sytuacji - skomentował Cohen.
Naukowcy podkreślają, że dokładniejsze mapy występowania ptaków są potrzebne do ochrony siedlisk i planowania działań na rzecz bioróżnorodności, zwłaszcza tam, gdzie danych o populacjach nadal jest niewiele.