Nowa broń Ukrainy na rosyjskie drony. "Ostatni kilometr"

Ukraińska obrona powietrzna używa zautomatyzowanych systemów ogniowych do zwalczania rosyjskich dronów odrzutowych, w tym maszyn Gerań-5 – informuje PAP. Ekspert Anatolij Chrapczynski ocenia, że ze względu na ograniczony zasięg jest to broń przeznaczona do obrony na "ostatnim kilometrze".

Tak Ukraina poluje na rosyjskie drony. W ruch poszły zrobotyzowane wieżyczkiTak Ukraina poluje na rosyjskie drony. W ruch poszły zrobotyzowane wieżyczki
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Zrobotyzowane wieżyczki mogą automatycznie wykrywać, śledzić i ostrzeliwać szybko poruszające się drony.
  • Ich skuteczność ograniczają zasięg oraz parametry używanych karabinów maszynowych.
  • Ukraina potrzebuje rozproszonego systemu łączącego sensory, środki walki radioelektronicznej i różne rodzaje uzbrojenia.

Ukraińskie siły obrony powietrznej zestrzeliły rosyjskie drony odrzutowe przy użyciu zrobotyzowanych wieżyczek strzeleckich. Jak podaje PAP, rzecznik Sił Powietrznych Ukrainy pułkownik Jurij Ihnat wskazał, że automatyzacja ma szczególne znaczenie przy celach poruszających się z dużą prędkością. System może samodzielnie obliczyć moment oddania strzału, co skraca reakcję operatora.

Mechanizm otrzymuje dane dotyczące kierunku lotu i wysokości drona. Następnie wyznacza punkt wyprzedzenia, uwzględniając tor pocisków oraz parametry balistyczne broni.


WIDEO
Atak na most w Kijowie. Rosja uderzyła, gdy był spory ruch. Nagranie

Zastosowanie innowacyjnych technologii i sztucznej inteligencji wyeliminowało błąd ludzki i obliczenia techniczne. Do zestrzeliwania wykorzystuje się właśnie widzenie maszynowe. Sztuczna inteligencja pozwala zwalczać nawet drony o napędzie odrzutowym – powiedział Ihnat, cytowany przez Ukraińska Prawda.

Anatolij Chrapczynski w rozmowie z PAP zaznaczył jednak, że takie rozwiązania mają wyraźne ograniczenia. Zasięg i wysokość skutecznego działania zależą przede wszystkim od karabinu maszynowego zamontowanego na wieżyczce. Dlatego system sprawdza się jako element obrony blisko chronionego obiektu, a nie jako uniwersalna odpowiedź na wszystkie typy zagrożeń powietrznych.

Wcześniej obrona miała więcej czasu na rozmieszczenie mobilnych grup ogniowych. Wolniejsze bezzałogowce z silnikami tłokowymi oraz bardziej przewidywalne trasy pocisków manewrujących pozwalały przygotować stanowiska na spodziewanych kierunkach. Według Chrapczynskiego drony odrzutowe skracają czas reakcji z dziesiątek minut do kilku sekund, co przekracza możliwości człowieka obsługującego karabin maszynowy.

Potrzebna warstwowa obrona powietrzna

Ekspert podkreślił, że mobilne grupy ogniowe nie muszą korzystać wyłącznie z pickupów z karabinami. Zależnie od zadania mogą stosować przenośne zestawy, działka przeciwlotnicze albo drony przechwytujące. Odpowiedź na szybkie bezzałogowce wymaga jednak szerszej architektury, obejmującej stałe i mobilne stanowiska oraz wiele rodzajów czujników.

Rosyjskie drony mają być wystrzeliwane z mobilnych wyrzutni w grupach liczących po pięć lub sześć maszyn. Chrapczynski wskazał, że część z nich może przekazywać obraz i telemetrię, a także koordynować pozostałe bezzałogowce za pomocą łączy danych i retransmiterów. Taki sposób użycia zwiększa ryzyko przeciążenia systemów wykrywania, naprowadzania i wyrzutni.

Zdaniem eksperta skuteczna obrona powinna łączyć aktywne i pasywne radary, gęstą sieć sensorów, środki walki radioelektronicznej oraz uzbrojenie ogniowe. Autonomiczna nawigacja nie eliminuje łączności radiowej, ponieważ drony nadal mogą wymieniać telemetrię, obraz i polecenia.

Celem ma być pozbawienie grupy bezzałogowców możliwości koordynacji w czasie rzeczywistym i degradacja jej zdolności bojowych – powiedział Chrapczyński.
Wybrane dla Ciebie