Odkrycie na Łysej Górze. Pochodzi z IV wieku p.n.e.

Na Łysej Górze pod Chorzelami badacze znaleźli brązową monetę z IV wieku p.n.e. Artefakt, wybity w trackim Seuthopolis na terenie dzisiejszej Bułgarii, jest pierwszym tak dokładnie udokumentowanym znaleziskiem z tego okresu na ziemiach polskich.

.Odkrycie na Łysej Górze. Pochodzi z IV wieku p.n.e.
Źródło zdjęć: © Urząd Miasta i Gminy w Chorzelach
Edyta Tomaszewska

Wykopaliska prowadzone na Łysej Górze koncentrują się na osadzie z wczesnej epoki żelaza. W trakcie prac w głębokich wykopach, sięgających ok. 1,8 m w głąb ziemi, zespół natrafił na przedmiot, który może zmienić dotychczasowe spojrzenie na kontakty mieszkańców tych terenów sprzed tysięcy lat.

Znalezisko jest o tyle ważne, że wcześniejsze lokalne opowieści o podobnych przedmiotach miały charakter niepotwierdzony i nie trafiły do pełnej dokumentacji archeologicznej. Tym razem odkrycie zostało opisane i zabezpieczone zgodnie z procedurami.

Moneta Seutesa III: jeździec na awersie i Zeus na rewersie

Odnaleziona moneta to brązowy egzemplarz wybity za panowania Seutesa III w latach 323–316 p.n.e. Pochodzi z trackiego miasta Seuthopolis, które znajdowało się w rejonie dzisiejszego Kazanłyku w Bułgarii.


WIDEO
Odkrycie na prywatnej posesji. W razie czego mieli kuszę


Na jednej stronie widoczny jest wizerunek jeźdźca, na drugiej postać Zeusa. Badacze zwrócili też uwagę na praktyczny detal: w monecie wykonano wtórnie otwór. To wskazuje, że w pewnym momencie przestała pełnić wyłącznie rolę środka płatniczego i mogła być używana jako zawieszka, noszona np. na sznurku lub rzemyku.

Jak artefakt z Bałkanów trafił na Mazowsze

Od miejsca wybicia monety do Łysej Góry jest blisko 1,5 tys. km w linii prostej. Wśród możliwych wyjaśnień pojawia się hipoteza, że pośrednikami w wędrówce przedmiotu mogli być Celtowie.

Wskazuje się przy tym na wydarzenia z III wieku p.n.e., kiedy ludy celtyckie najechały trackie Seuthopolis. Moneta mogła stać się łupem wojennym, a następnie, przemieszczając się przez kolejne obszary Europy, ostatecznie trafić do osady w rejonie Chorzel.

Badania trwają, a stanowisko może skrywać kolejne znaleziska

Prace nad znaleziskiem nadal trwają. Przy zabezpieczeniu i analizie monety uczestniczyli m.in. konserwator Mikołaj Organek oraz numizmatyk Maciej Widawski.

Archeolodzy kontynuują wykopaliska na Łysej Górze, podkreślając, że dotychczasowe odkrycie może być dopiero początkiem kolejnych ustaleń dotyczących historii osady i jej możliwych kontaktów handlowych oraz kulturowych.

Wybrane dla Ciebie