Podał policjantom cudze dane. Prawda szybko wyszła na jaw. Jest nagranie
Policjanci z warszawskiej Woli zatrzymali mężczyznę, który podczas interwencji próbował podać się za kogoś innego. Funkcjonariusze sprawdzili jego dane i szybko odkryli, z kim naprawdę mają do czynienia.
Policjanci z warszawskiej Woli zatrzymali mężczyznę, który próbował ukryć swoją prawdziwą tożsamość. Podczas interwencji podał funkcjonariuszom dane innej osoby. Mundurowi nie poprzestali jednak na jego słowach i dokładnie sprawdzili, z kim mają do czynienia.
Mężczyzna liczył na to, że w ten sposób uniknie problemów. Policjanci szybko nabrali jednak podejrzeń. Zaczęli sprawdzać podane przez niego informacje i porównywać je z dostępnymi w policyjnych bazach danych.
Wtedy okazało się, że coś się nie zgadza. Funkcjonariusze ustalili jego prawdziwe dane. Próba wprowadzenia ich w błąd nie przyniosła więc oczekiwanego efektu. Mężczyzna musiał wyjaśnić policjantom, dlaczego podczas interwencji posłużył się danymi innej osoby.
Sprawą zajęli się policjanci, którzy dokładnie wyjaśniają wszystkie okoliczności zdarzenia. Przypadek ten pokazuje, że podawanie funkcjonariuszom cudzych danych nie jest sposobem na uniknięcie odpowiedzialności. Policjanci mają możliwość sprawdzenia tożsamości osoby także wtedy, gdy ta próbuje ich zmylić.
Absolwent Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. Dziennikarz specjalizujący się w tematyce biznesowej, sportowej i wojennej. Z mediami związany od 2011 roku, publikował m.in. w WP SportoweFakty, a obecnie w o2.pl. W swoich tekstach łączy analizę trendów internetowych z przystępnym językiem i wyczuciem społecznych nastrojów. Dziennikarz z zamiłowania, który nie boi się trudnych tematów. Prywatnie ojciec dwójki dzieci, który po pracy lubi dobrą książkę oraz film. Kontakt: jakub.artych@grupaw.pl.