Pojawiły się na bazarach. Nie daj się nabrać. Tak oszukują sprzedawcy
Pojawiły się na bazarach. Nie daj się nabrać. Tak oszukują sprzedawcy
Na polskich bazarach pojawia się coraz więcej grzybów. Wedle badania ogólnopolskiego panelu badawczego Ariadna, na kupno "leśnych skarbów" na targowiskach decyduje się 19 proc. Polaków. Ekspert Wiesław Kamiński radzi, by podczas zakupów zwracać uwagę m.in. na to, czy sprzedawcy posiadają atest.
Grzyby można już kupić na bazarach. O czym trzeba pamiętać?
- Gdy kupujemy na bazarze, powinniśmy zawsze wymagać od sprzedawcy atestu. Każde targowisko powinno zatrudniać grzyboznawcę lub klasyfikatora do oceny grzybów. Chcąc je sprzedawać, każda osoba musi mieć taki dokument - mówi o2.pl grzyboznawca Wiesław Kamiński.
Ekspert zwraca również uwagę na spore upały w ostatnich dniach. W Polsce jest sucho, przez co grzyby mogą być zaczerwione (robaczywe - przyp. red). Według Kamińskiego, każdy sprzedawca powinien mieć na ekspozycji kilka grzybów, by kupujący obejrzał wnętrze. Nie powinien nas mylić oczyszczony kapelusz i atrakcyjny wygląd zewnętrzny. Ponadto grzyby powinny być oczywiście świeże i bez śladów pleśni.
Zdarza się również tak, że nieuczciwi sprzedawcy zamiast czubajki kani sprzedają czubajkę czerwieniejącą. Ta druga jest uważana za trujący, nie ma takiego smaku i zapachu jak kania. Może spowodować problemy gastryczne - kontynuuje Kamiński.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEO
Sernik schoko bons bez pieczenia. To deser, który zachwyci każdego swoją aksamitną teksturą
- Sprzedawcy oferują też takie, które nie są oficjalnie dopuszczone do handlu. W sieci internauci wrzucają zdjęcia. Sprzedawcy oferują borowika amerykańskiego za ponad 40 zł oraz złotaka wysmukłego w cenie nieco ponad 30 zł. To są te same grzyby, jednak posiadające różne nazwy, sprzedawcy żerują na uczciwości i braku wiedzy ludzi - apeluje ekspert.
Gdy w środku lata chcieliśmy kupić np. truskawki o ewentualnej nieuczciwości sprzedawcy, mogła alarmować nietypowa cena. W przypadku grzybów nie możemy się kierować tym aspektem. Wszystko dlatego, że w różnych rejonach, występują inne warunki. To sprawia, że na przykład w Warszawie jest sucho i grzybów nie ma, przez co cena będzie wysoka, ale na południu Polski takiego problemu może nie być i ceny mogą być nieco niższe. Kwotę zakupu reguluje podaż i popyt.
Tymczasem ogólnopolski panel badawczy Ariadna przeprowadził na zlecenie Wirtualnej Polski badanie. Zapytano Polaków, czy kupują grzyby na bazarze, rynkach i targach.
"Tak, ale rzadko" - 16 proc. biorących udział w badaniu zaznaczyło taką odpowiedź, a 3 proc. wskazało, że regularnie kupuje grzyby na bazarkach. Daje nam to łącznie 19 proc. Polaków, którzy wybierają zakupy na rynkach.
Aż 39 proc. odpowiedziało, że wcale nie kupuje leśnych zbiorów. 27 proc. wybrało odpowiedź "nigdy, zbieram samodzielnie".
Z kolei 15 proc. nigdy nie wybiera targowisk, bo leśne skarby kupuje w sklepach.
Newsletter portalu o2.pl, co tydzień, prosto na Twoją skrzynkę.
Najważniejsze informacje przeplatane rozrywką i pozytywnymi newsami. W każdy wtorek, za darmo. Zapisz się i nie przegap!
Mateusz KalugaDziennikarz o2.pl
Pracę w mediach rozpocząłem w 2017 roku. Pierwsze kroki stawiałem od razu po studiach. Przez siedem lat byłem związany z Polską Press, pracowałem dla "Echa Dnia" w Radomiu. Najpierw zajmowałem się dziennikarstwem, by następnie awansować na wydawcę portalu. Zdecydowanie najbardziej lubiłem zajmować się sprawami społecznymi, jeździć w teren i opisywać lokalną rzeczywistość. Udało mi się ujawnić aferę w Szydłowcu, związaną z postawieniem przez prokuraturę zarzutów staroście, które w końcu skutkowały skazaniem i odwołaniem. Z Wirtualną Polską jestem związany od marca 2024 roku. Pracuję jako dziennikarz internetowy. Poza pisaniem interesuję się sportem, w tym przede wszystkim piłką nożną. W wolnym czasie moją pasją jest jazda na rowerze oraz dobra książka, w szczególności literatura faktu.