Polski lekarz zaginął w Kolumbii. "Nie wykluczamy uprowadzenia"

Zespół detektywa Dawida Burzackiego poszukuje zaginionego w Kolumbii Witolda Gilarskiego. Śledczy nie ukrywają, że polski lekarz mógł paść ofiarą przestępców. – Nie wykluczamy uprowadzenia. Witold jest lekarzem. W określonych okolicznościach jego wiedza i umiejętności mogłyby być bardzo przydatne – mówi o2.pl detektyw Burzacki.

Polski lekarz zaginął w KolumbiiPolski lekarz zaginął w Kolumbii
Źródło zdjęć: © Dawid Burzacki | Nadesłane
Marcin Lewicki

Witold Gilarski to polski ginekolog i paralotniarz z Jarosławia (woj. podkarpackie), który zaginął w marcu 2025 r. w Kolumbii. 69-letni mężczyzna startował tam w międzynarodowych zawodach SRS Ozone Edition 2025 w regionie Antioquia.

W trakcie startu doszło do awaryjnego lądowania w trudnym, górzystym terenie. Mężczyzna, będąc na ziemi, kontaktował się z bliskimi. 2 marca 2025 r. wykonał telefon, informując, że jest cały i zdrowy oraz że porusza się wzdłuż strumienia. Ślad po Gilarskim jednak zaginął.

W akcję poszukiwania Gilarskiego zaangażowały się kolumbijskie i polskie służby. Teraz do Kolumbii udał się zespół detektywa Dawida Burzackiego. Detektyw ustalił, że telefon zaginionego lekarza był aktywny jeszcze po rozmowie telefonicznej z bliskimi. Burzacki tłumaczy też, że wcześniejsze poszukiwania (przeprowadzone na terenie ok. 600 km kwadratowych) mogły być skupione na złym miejscu.

W naszej ocenie wcześniejsze działania poszukiwawcze mogły koncentrować się na niewłaściwym terenie. Nie traktuję tego jako zarzutu wobec osób, które angażowały się w poszukiwania i lokalnych służb. Problem może wynikać z pierwotnej interpretacji danych lokalizacyjnych. My podeszliśmy do sprawy od początku, wykorzystując inne metody analityczne i nowoczesne programy analizy danych. Pracowaliśmy na danych udostępnionych rodzinie przez kolumbijskie służby. Wyniki wskazują na obszar, który naszym zdaniem wymaga bardzo dokładnego sprawdzenia – relacjonuje o2.pl Burzacki.

Co mogło się stać z zaginionym polskim lekarzem? Dawid Burzacki wskazuje, że brany pod uwagę jest scenariusz wypadku, dobrowolnego zerwania kontaktu z rodziną (według śledczych jest to najmniej prawdopodobna wersja) oraz porwania.

Nie ukrywam, że mamy kilka hipotez, które będziemy kolejno weryfikować metodą sprawdzania i eliminacji. Niestety, nie wykluczamy uprowadzenia. Witold jest lekarzem. W określonych okolicznościach jego wiedza i umiejętności mogłyby być bardzo przydatne dla osób funkcjonujących w odizolowanych, nielegalnych osadach, na przykład w rejonach nielegalnego wydobycia złota. Nie twierdzę, że właśnie tak się wydarzyło. To jedna z wersji, którą musimy brać pod uwagę i spróbować zweryfikować. Ta wersja w naszym planie pracy ma bardzo wysoki priorytet – wskazuje Dawid Burzacki.

Burzacki podkreśla, że rodzina zaginionego Witolda Gilarskiego nadal ma nadzieję, że mężczyzna żyje i wróci do Polski. Dlatego też cały czas trwają szeroko zakrojone poszukiwania lekarza. Detektyw Burzacki zaznacza, że jest w Kolumbii, a zebrane materiały przekazane zostały kolumbijskim służbom i polskiej ambasadzie.

Zależy nam na współpracy, a nie na prowadzeniu działań w oderwaniu od miejscowych instytucji. Nasze ustalenia zostały przekazane odpowiednimi kanałami do polskiej ambasady w Bogocie oraz lokalnych służb – dodaje w rozmowie z o2.pl prywatny detektyw.
Wybrane dla Ciebie