Wiózł dzieci 257 km/h. Reakcja RPD. "Powinno być badane"

Marcin Lewicki
RPD reaguje na pytania dotyczące jazdy 257 km/h z dziećmi w aucieRPD reaguje na pytania dotyczące jazdy 257 km/h z dziećmi w aucie
Źródło zdjęć: © Facebook, Stop Cham

– Każde zachowanie, które naraża dziecko na niebezpieczeństwo, powinno być badane – wskazuje Rzecznik Praw Dziecka w oświadczeniu przesłanym o2.pl. RPD odnosi się tym samym do szaleńczej jazdy kierowcy, który wiózł dzieci z prędkością 257 km/h po drodze S6 w pobliżu Mielna. Mężczyzna nie poniósł konsekwencji swojej jazdy.

W październiku 2026 r. na profilu "Stop Cham" pojawiło się bulwersujące nagranie. Widać na nim, jak kierowca osobowego Audi porusza się z prędkością 257 km/h po drodze S6. Szaleńczy przejazd nagrywało dziecko mężczyzny. Nastolatek miał pokazać materiał swoim kolegom ze szkoły na jednej z grup klasowych.

Jak ustaliliśmy, materiał został zarejestrowany na drodze S6 w pobliżu Mielna. Szaleńczy przejazd miał miejsce w listopadzie 2024 roku. Kierowca, który dopuścił się tak kategorycznego przekroczenia prędkości nie poniósł konsekwencji. Sprawę umorzyła Prokuratura Rejonowa w Koszalinie.


WIDEO
Świadek chciał go zatrzymać. Pijany pirat drogowy wybił szybę i uciekł

Prokurator, który prowadził sprawę, uznał, że właściwości pliku z nagraniem mogły zostać zmienione, a co za tym idzie – dowód mógł zostać spreparowany. Śledczy 18 listopada 2025 r. zakończyli postępowanie "z uwagi na fakt, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego". Kierowca Audi nie dostał nawet mandatu.

Do sprawy odniósł się Rzecznik Praw Dziecka. W oświadczeniu przesłanym o2.pl możemy przeczytać, że zachowanie kierowcy powinno być zbadane dogłębnie, gdyż mogło być to narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia.

Każde zachowanie, które naraża dziecko na niebezpieczeństwo, powinno być badane. W prawie karnym podobne zdarzenia można rozpatrywać pod kątem art. 160 kodeksu karnego (narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia). Niebezpieczeństwo to musi być bezpośrednie, nie abstrakcyjne, stąd potrzeba indywidualnego podejścia do każdej sprawy – przekazali w oświadczeniu przedstawiciele biura prasowego Rzecznika Praw Dziecka.

Biuro prasowe Rzecznika Praw Dziecka wskazuje, że "zgłoszenia, w których pojawiają się informacje o rodzicach prowadzących samochód w sposób, który może stwarzać realne zagrożenie dla przewożonych dzieci, wpływają do Biura RPD".

Informacje te mają różny charakter: od wskazania braku fotelika w czasie jazdy, po prowadzenie auta pod wpływem alkoholu. Takie informacje są każdorazowo weryfikowane wielotorowo, zarówno pod kątem zagrożenia bezpieczeństwa, jak i szerzej rozumianego dobra dziecka, w tym jego sytuacji rodzinnej. Podjęte kroki wymagają działań proporcjonalnych do zaistniałej sytuacji - tłumaczą pracownicy Biura Rzecznika Praw Dziecka.

Biuro Rzecznika Praw Dziecka nie odniosło się jednak konkretnie do wskazanego przez nas przypadku.

Wybrane dla Ciebie