Rosja prowokuje NATO. Ekspert o "scenariuszu dyneburskim"

Ekspert ds. bezpieczeństwa z Łotwy Roberts Kits stwierdził w rozmowie z "Faktem", że jego kraj nie będzie dla Rosji łatwym celem, a zdolności obronne państw bałtyckich są niedoceniane. Specjalista wprost wskazuje, co stałoby się z "zielonymi ludzikami", którymi Kreml mógłby sprowokować NATO.

Putin zaatakuje NATO? Ekspert jest sceptycznyPutin zaatakuje NATO? Ekspert jest sceptyczny
Źródło zdjęć: © PAP | VYACHESLAV PROKOFYEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL
Marcin Lewicki

Od kilku dni wiele europejskich wywiadów wskazuje, że scenariusz rosyjskich prowokacji wobec NATO (szczególnie państw bałtyckich) jest coraz bardziej prawdopodobny. Według wywiadu duńskiego i opracowania amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną, do ataku Kreml mógłby wykorzystać "zielone ludziki", a pretekstem byłaby "obrona mniejszości rosyjskiej". Podobny scenariusz w 2014 r. Rosja zrealizowała wobec Ukrainy.

Ekspert ds. bezpieczeństwa z Łotwy Roberts Kits w rozmowie z "Faktem" uważa, że scenariusz ten nie jest wysoce prawdopodobny. Przede wszystkim twierdzi on, że atak na NATO (nawet przy użyciu "zielonych ludzików") byłby "strategiczną porażką dla Putina".

Łotwa, podobnie jak jej bałtyccy sąsiedzi, nie jest dla Władimira Putina łatwym celem. Gdyby Rosja zdecydowała się na eskalację, z pewnością zakończyłoby się to dla reżimu Putina jeszcze większą porażką strategiczną niż inwazja na Ukrainę - mówi łotewski ekspert w rozmowie z "Faktem".

Kits uważa, że Putin nie docenia zdolności do obrony krajów bałtyckich. Zaznacza, że NATO jest przygotowane na atak, a to ogranicza zdolności bojowe Rosji. A co stałoby się z osobami, które dopuściłyby się prowokacji wobec Łotwy czy Estonii?

Państwa bałtyckie przygotowują się na ewentualny "scenariusz narwski" (w Narwie jest spora mniejszość rosyjska w Estonii – przyp. red.) lub "scenariusz dyneburski" (w Dyneburgu na Łotwie z kolei mieszka wielu Rosjan – red.) od 2014 r., czyli od czasu aneksji Krymu przez Rosję. Ostatnio przedstawiciele łotewskiego resortu obrony wysokiego szczebla otwarcie stwierdzili, że scenariusz zakładający użycie przez Rosję "zielonych ludzików" jest skazany na porażkę, ponieważ zostaliby oni po prostu wyeliminowani – powiedział ekspert.
Wybrane dla Ciebie