Rumuńscy grzybiarze wrócili na Podkarpacie. "Przyjmują mandaty z pokorą"
W lasach Beskidu Niskiego podobnie jak w poprzednich latach zaroiło się od zbieraczy grzybów z Rumunii. Samochody na zagranicznych tablicach rozwożą grzybiarzy o świcie, a popołudniami odbierają skrzynki pełne leśnych zbiorów. "To kilkudziesięcioosobowe grupy koczujące często na leśnych parkingach i polach biwakowych" – informują leśnicy.
Źródło zdjęć: © Policja