Schizofrenia zamiast pomocy. Kacper zmarł na SOR w Świdnicy

Prokuratura Rejonowa w Świdnicy sprawdza okoliczności śmierci 29-letniego Kacpra, który zmarł 3 września w Szpitalu Latawiec. Rodzina twierdzi, że mężczyzna nie otrzymał właściwej pomocy po dializie. Skierowano go na konsultację psychiatryczną i odesłano nieprzytomnego do domu.

Kacper trafił na SOR w Świdnicy.Kacper trafił na SOR w Świdnicy.
Źródło zdjęć: © Szpital Latawiec
Mateusz Kaluga

29-letni Kacper, chorujący na cukrzycę, trafił na szpitalny oddział ratunkowy w Świdnicy pod koniec sierpnia, po dializie. Z informacji przekazanych rodzinie wynika, że mężczyzna był przewożony między placówkami w Świdnicy i Wałbrzychu. Ostatecznie zmarł 3 września w świdnickim Szpitalu Latawiec – opisuje sprawę Radio Wrocław.

Rodzina uważa, że stan pacjenta pogarszał się, bo nie miał odpowiedniej opieki. Świdnicka prokuratura analizuje, czy mogło dojść do narażenia mężczyzny na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia oraz do nieumyślnego spowodowania śmierci – przekazał Radiu Wrocław prokurator Marek Rusin, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

Postępowanie znajduje się na bardzo wczesnym etapie. Prokuratura miała otrzymać informacje od osób, które kontaktowały się z rodziną. Bliscy Kacpra mieli również złożyć zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Ojciec 29-latka, Sylwester Bucki, twierdzi, że zamiast dializy syn został skierowany na konsultację psychiatryczną. Lekarze podejrzewali schizofrenię, a następnie odesłano go do domu w pampersie i niekontaktującego. Rodzina odmówiła przyjęcia do domu. Po powrocie do świdnickiej placówki mężczyzna zmarł. Rodzina zarzuca też szpitalowi, że nie informował jej na bieżąco o pogarszającym się stanie zdrowia pacjenta.

Kacper na dializę jeździł trzy razy w tygodniu. 1 września dostał ataku padaczki. To efekt dializy i picia po niej dużej ilości wody. Cukrzyca uszkodziła mu nerki.

Będę chodził, będę zeznawał. Jeżeli to miałoby kosztować moje życie, bo mam 65 lat, to ja to życie poświęcę – mówił Sylwester Bucki w rozmowie z Radiem Wrocław. – Kacper nie był chory ani na schizofrenię, ani na żadną inną chorobę psychiczną. Jego choroby były lekarzom w szpitalu znane, bo był tam wielokrotnie – dodaje w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Ojciec podkreślał, że chce wyjaśnienia śmierci syna i ma nadzieję, że sprawa pomoże zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.

Okoliczności śmierci Kacpra bada również Szpital Latawiec. Dyrektor placówki Grzegorz Kloc poinformował, że szpital rozpoczął wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. Lekarze, którzy zajmowali się pacjentem na SOR-ze, mają przedstawić pisemne wyjaśnienia dotyczące przebiegu leczenia.

Wybrane dla Ciebie