Amstaff zaatakował kobietę w Płocku. "Właściciel pod wpływem alkoholu"

Na ul. Rembielińskiego w Płocku doszło do pogryzienia 39-letniej kobiety przez amstaffa. – Poszkodowana kobieta trafiła do szpitala – mówi o2.pl mł. asp. Krzysztof Kruk z KMP w Płocku. Wiadomo, że 41-letni właściciel amstaffa był pod wpływem alkoholu. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja.

Płock: Pies zaatakował kobietę na ulicyPłock: Pies zaatakował kobietę na ulicy
Źródło zdjęć: © Pixabay | Freddy, Policja
Rafał Strzelec

Do zdarzenia doszło w niedzielę (25 października) około godz. 10.00 na ul. Rembielińskiego w Płocku. Jak udało nam się ustalić, 41-letni mężczyzna szedł z psem rasy amstaff. Trzymał go na smyczy. – Pies miał kaganiec, jednak wisiał on jedynie na szyi czworonoga – relacjonuje w rozmowie z o2.pl st. asp. Krzysztof Kruk z KMP w Płocku.

W pewnym momencie amstaff zaatakował psa 39-letniej kobiety rasy szpic. – Kobieta, aby bronić swojego psa, próbowała odciągnąć swoje zwierzę, biorąc je na ręce. Wówczas została ugryziona w rękę. Poszkodowana kobieta trafiła do szpitala – mówi nam policjant.

Policjanci będą prowadzili dalsze czynności w tej sprawie. Sporządzą notatkę na temat zdarzenia. Sprawą prawdopodobnie zajmie się sąd. W sieci pojawiła się informacja, że 41-letni właściciel amstaffa był nietrzeźwy. – Właściciel był pod wpływem alkoholu – potwierdza st. asp. Kruk.

Wybrane dla Ciebie