Sebastian M. czeka na wyrok. "Powinniśmy stosować przepis o zabójstwie"

Sebastian M., oskarżony o spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1, czeka na wyrok. Ten ma zapaść za mniej niż dwa tygodnie. Grozi mu maksymalnie osiem lat więzienia. "Uwaga!" TVN w najnowszym reportażu podała, że zdaniem części prawników kierowca BMW mógłby odpowiadać za... zabójstwo. Wówczas groziłaby mu znacznie wyższa kara.

sSebastian M. czeka na wyrok
Źródło zdjęć: © o2.pl
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Przypomnijmy. Wyrok ws. Sebastiana M. ma zostać ogłoszony 21 października. Prokuratura domaga się dla mężczyzny maksymalnej kary, czyli ośmiu lat więzienia. Tymczasem obrona wnosi o jego uniewinnienie.

W najnowszym reportażu "Uwagi!" TVN Tomasz Patora poruszył kwestię tego, że oskarżonemu Sebastianowi M. grozi maksymalnie osiem lat za kratkami. Stwierdził, że w Polsce sędziowie "wiedzą, jak radzić sobie z kierowcami pijanymi". Zdaniem dziennikarza wciąż jednak "mają kłopot z pędzącymi jak samoloty, ale trzeźwymi drogowymi zabójcami". 

Sebastian M. czeka na wyrok. "Powinniśmy stosować przepis o zabójstwie"

Tomasz Patora zasięgnął opinii prawników, czy wyrok dla Sebastiana M. mógłby być wyższy. Według części z nich, na których powoływał się dziennikarz, oskarżony mógłby odpowiadać nie za spowodowanie wypadku, lecz za zabójstwo.

Zachowanie kierowcy jest szokujące, a sąd może wymierzyć karę maksymalnie ośmiu lat pozbawienia wolności. Ale w takiej sytuacji właśnie trzeba sobie zadać pytanie, czy to, co się zdarzyło, to jest nieumyślny wypadek? Mamy świadomy wybór tego kierowcy, żeby rozpędzić pojazd do tak szokującej prędkości. Spokojnie można powiedzieć w takiej sytuacji, że mamy do czynienia z kierowcą, który jest całkowicie obojętny na los innych ludzi, którzy znajdują się na drodze – tłumaczył dla "Uwagi!" prof. Mikołaj Małecki, prawnik, specjalista ds. karnych, związany z Uniwersytetem Jagiellońskim.

Dodał też, co w takiej sytuacji przewidują przepisy. "Kodeks Karny pozwala to nazwać zabójstwem z zamiarem ewentualnym. Przewidujesz możliwość, że twoje zachowanie jest bardzo groźne i nie robisz niczego, żeby zmniejszyć to ryzyko, a wtedy powinniśmy stosować przepis o zabójstwie" – skwitował Małecki.

Rodziny ofiar są zdruzgotane. Nic nie zwróci im ukochanych

Waldemar i Elżbieta Biały, rodzice Patryka, teściowie Martyny i dziadkowie Oliwiera, nie kryją smutku.

My już dostaliśmy wyrok, wyrok życia w samotności. Nic nam nie zwróci dzieci i jedynego, ukochanego wnuczka, za którym bardzo tęsknimy – przyznali dla "Uwagi!".
Wybrane dla Ciebie