Marco Rubio o wojnie w Ukrainie. "Eskalacja może przerodzić się w sabotaż w krajach NATO"

Sekretarz stanu USA Marco Rubio ocenił w Lizbonie, że przedłużający się impas w wojnie w Ukrainie zwiększa ryzyko rozszerzenia konfliktu o państwa NATO. Wskazał na możliwość nasilenia działań sabotażowych i zapowiedział, że Stany Zjednoczone nadal będą dążyć do negocjacyjnego zakończenia wojny, choć dotychczasowe próby nie przyniosły postępu.

 Marco Rubio Sekretarz stanu USA Marco Rubio
Źródło zdjęć: © PAP Codzienny Serwis Fotograficzny | TIAGO PETINGA
Edyta Tomaszewska

Marco Rubio odniósł się do sytuacji podczas konferencji kończącej jego wizytę w Portugalii. Pytania dotyczyły między innymi ostatnich rosyjskich ataków w Kramatorsku, w których zginęło ponad 30 osób. Amerykański sekretarz stanu uznał wojnę rosyjsko-ukraińską za bardzo niebezpieczną, ponieważ obecny impas może zostać przełamany albo przy stole negocjacyjnym, albo przez dalsze działania militarne którejś ze stron.

Rubio ostrzegł, że eskalacja nie musi ograniczyć się do terytorium Ukrainy. W jego ocenie może doprowadzić do kampanii sabotażowej w sąsiednich państwach należących do NATO, a także do wydarzeń, które przekształcą konflikt dwóch krajów w szerszą wojnę regionalną.

– To bardzo niebezpieczne w kontekście wojny rosyjsko-ukraińskiej, bo ta eskalacja może przerodzić się w sabotaż w sąsiednich krajach członkowskich NATO. Mogą to być ataki. Może się wydarzyć wiele innych rzeczy, które szybko przekształcą wojnę między dwoma krajami w znacznie szerszy i znacznie groźniejszy konflikt regionalny – powiedział Rubio.

WIDEO
Propaganda Kremla. Tak Putin przekonał cały kraj. "Bardzo szkodzi"

Amerykański polityk wyraził nadzieję, że ryzyko takiego rozwoju sytuacji skłoni Rosję i Ukrainę do rozmów. Podkreślił również, że Stany Zjednoczone nie widzą militarnego rozwiązania wojny.

USA chcą negocjacyjnego zakończenia wojny

Rubio zadeklarował, że administracja USA będzie nadal podejmować próby doprowadzenia do pokoju. Przyznał jednak, że wcześniejsze działania nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, a w niektórych przypadkach mogły nawet utrudniać sytuację.

Sekretarz stanu USA zaznaczył, że Waszyngton nie zamierza bezterminowo angażować się w procesy, które nie prowadzą do żadnego postępu. Jednocześnie podkreślił, że celem pozostaje trwałe i sprawiedliwe porozumienie wynegocjowane przez strony konfliktu.

Wizyta w Portugalii była ostatnim etapem europejskiej podróży Rubio. Wcześniej odwiedził Grecję i Islandię.

Bazy USA w Europie i portugalski przetarg na F-35

Podczas konferencji Rubio został również zapytany o możliwość wykorzystania amerykańskich baz w Europie do ataków na Iran. Nie skomentował postępowania portugalskiej prokuratury dotyczącego użycia bazy lotniczej w Lajes na Azorach w kontekście zarzutów o zbrodnie wojenne. Wyjaśnił, że jest to wewnętrzna sprawa Portugalii.

Polityk stwierdził natomiast, że dostęp do baz sojuszniczych jest dla USA jedną z ważnych korzyści wynikających z członkostwa w NATO. Zapewnił przy tym, że Stany Zjednoczone przestrzegają zasad regulujących ich obecność w Portugalii i nie naruszają suwerenności państw, na których terytorium korzystają z infrastruktury wojskowej. Portugalię określił jako ważnego sojusznika działającego w ramach zawartych umów.

Portugalski minister spraw zagranicznych Paulo Rangel powiedział, że nie omawiał z Rubio kwestii bazy Lajes. Politycy podobnie odpowiedzieli także na pytanie o możliwy wybór amerykańskich myśliwców F-35 przez Portugalię.

Rubio zaznaczył, że decyzja należy do portugalskich władz. Ocenił jednak, że F-35 jest najlepszym myśliwcem na świecie i wskazał na znaczenie jego współdziałania z systemami używanymi przez sojuszników. Dodał, że liczy na możliwość zaprezentowania Portugalii amerykańskiej oferty. Rangel podkreślił, że zakup samolotów zostanie rozstrzygnięty zgodnie z interesem narodowym kraju.

Wybrane dla Ciebie