Śmierć podczas Hubertusa. Nie żyje masztalerz Krzysztof Krzewiński

Podczas obchodów Hubertusa w Stadzie Ogierów w Gnieźnie doszło do tragedii. Zmarł Krzysztof Krzewiński, ceniony fachowiec i wieloletni mistrz. Poruszające pożegnanie opublikowali przedstawiciele ośrodka. Miał 61 lat.

.Śmierć podczas Hubertusa. Nie żyje masztalerz Krzysztof Krzewiński
Źródło zdjęć: © Facebook | GRH Żydowo, Stado Ogierów Gniezno
Jakub Artych

O śmierci Krzysztofa Krzewińskiego poinformowano w mediach społecznościowych Stada Ogierów Gniezno. Z przekazanego komunikatu wynika, że mężczyzna zmarł nagle podczas tradycyjnych obchodów Hubertusa. Stało się to podczas popołudniowego karmienia koni, gdy zasłabł.

Tak jak żył między końmi, tak zakończył swoje życie niespodziewanie wśród nich – napisali autorzy wpisu.

Krzysztof Krzewiński był 61-letnim, wieloletnim pracownikiem Stada Ogierów w Gnieźnie, gdzie pracował jako masztalerz, czyli osoba zajmująca się codzienną opieką nad końmi. Był związany ze środowiskiem jeździeckim i miał duże doświadczenie w pracy ze zwierzętami.


WIDEO
Okradają sklepy. Niszczą restauracje. Nagrania z Paryża

Był świetnym fachowcem, profesjonalistą, prawdziwym koniarzem w pełni oddanym swojej pracy, niezwykle koleżeński, zawsze służący pomocą – czytamy w pożegnaniu.

Wiadomość zakończono słowami: "Był wspaniałym człowiekiem. Zawsze będziemy o nim pamiętać". Pod wpisem podpisali się kierownictwo i pracownicy Stada Ogierów Gniezno. W opublikowanym komunikacie nie podano przyczyny śmierci ani szczegółów zdarzenia.

Krzewiński w 2009 roku startował w zawodach w powożeniu zaprzęgiem jednokonnym podczas Otwartych Mistrzostw Gniezna i zajął drugie miejsce.

Hubertus to ważna tradycja jeździecka

Hubertus jest tradycyjnym świętem środowiska jeździeckiego, organizowanym najczęściej jesienią, na zakończenie sezonu. Jednym z jego najbardziej znanych elementów jest pogoń za lisem, czyli symboliczna rywalizacja jeźdźców.

Obchodom często towarzyszą pokazy konne, spotkania miłośników koni oraz wydarzenia związane z powożeniem. Tegoroczne spotkanie w Gnieźnie miało być okazją do kultywowania tych zwyczajów. Zamiast świętowania środowisko musi jednak zmierzyć się z bolesną stratą.

Wybrane dla Ciebie