Nocne prace polowe niekiedy irytują okolicznych mieszkańców. Tymczasem profil "Wybór Rolników" postanowił wyjaśnić na Facebooku, że czasami są one po prostu nieuniknione.
Środek nocy, a na polu za domem jeździ ciągnik z potężnymi belkami i włączonymi światłami roboczymi. Pierwsza myśl wielu osób: "Nie mogą tego zrobić w dzień?". Odpowiedź jest prosta i wynika z praw fizyki oraz ochrony środowiska: w dzień często po prostu nie wolno tego robić - czytamy na wstępie wpisu.
Następnie przedstawiono trzy argumenty. W pierwszej kolejności wskazano ochronę owadów zapylających. "Większość zabiegów ochronnych wykonuje się po oblocie pszczół czyli po zachodzie słońca, w nocy lub o świcie" - zauważono.
Zwrócono również uwagę na temperaturę i wiatr, tłumacząc, że w upalny dzień woda z oprysku paruje w ułamku sekundy, zanim dotrze do rośliny. Wiatr natomiast potrafi znosić krople poza uprawę.
Wymieniono też kwestię walki z ulewami i upływającym czasem.
Ciężka orka czy siew przed zapowiadanym załamaniem pogody to wyścig z minutnikiem. Jeśli ulewa spadnie na nieprzygotowane pole, wjazd ciężkiego sprzętu bywa zablokowany nawet na dwa tygodnie - czytamy we wpisie.
Pod koniec zapewniono, że "to nie jest złośliwość operatora maszyny". "Praca po nocach to często jedyny sposób, by zadbać o jakość upraw i bezpieczeństwo środowiska" - podsumowano.
Nocne prace rolników. "Pięknie wytłumaczone"
Pod postem odezwało się wielu internautów. Co piszą w komentarzach?
"Pięknie wytłumaczone tym niezadowolonym. Syn też robi orki, siew czy opryski późnym wieczorem lub nocą, raz nawet sobotnią-niedzielną nocą, ale nikt nie miał mu tego za złe, nawet go podziwiali za wytrwałość i poświęcenie dla chleba. To Śląsk, dzielnica miasta Żory", "Ja to wiem, ale mieszczuchy nie mają o tym pojęcia. Pozdrawiam rolników", "Korzysta z pogody. U rolnika praca trwa, jak trzeba, 24 na dobę", "Dla mnie proste... Skoro robi coś takiego w nocy, widocznie są powody ku temu, tak po prostu musi. Przecież jakby nie musiał, to wolałby spać", "Zamieszkujesz na wsi, to godzisz się na warunki tam panujące" - czytamy.