15-letni Adam walczył o życie. Cała wieś czekała na cud. "Ludzie byli solidarni"

Przez kilka dni mieszkańcy Zadroża (woj. małopolskie) modlili się o zdrowie 15-letniego Adama. Cała społeczność małopolskiej wsi zjednoczyła się w nadziei, że ciężko ranny chłopiec wróci do domu. We wtorkowe przedpołudnie, 1 września, nadeszła jednak najgorsza wiadomość. Adam zmarł w krakowskim szpitalu. Głos w rozmowie z "Faktem" zabrał miejscowy ksiądz.

Daily Life In Krakow
Ambulances are seen on the street in Krakow, Poland, on June 11, 2026. (Photo by Klaudia Radecka/NurPhoto via Getty Images)
NurPhoto
emergency medical service, accident, healthcare, klaudia radecka, medic, ambulances15-letni Adam walczył o życie. Cała wieś czekała na cud. "Ludzie byli solidarni"
Źródło zdjęć: © Getty Images, Policja | NurPhoto
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • 15-letni Adam zmarł 1 września w krakowskim szpitalu po potrąceniu w Zadrożu.
  • Do wypadku doszło 28 sierpnia wieczorem; chłopca odnalazł ojciec kilkaset metrów od domu.
  • Podejrzany Konrad K. (26 lat) został zatrzymany 30 sierpnia i trafił do aresztu na trzy miesiące.

Był piątek, 28 sierpnia. 15-letni Adam wracał z korepetycji z matematyki w podkrakowskich Zielonkach. Wysiadł z busa w Zadrożu i ruszył w stronę domu. To była dobrze znana mu trasa, jednak nie wrócił na czas do domu. Rodzice zaczęli się niepokoić, a ojciec ruszył na poszukiwania. Pomocna okazała się lokalizacja telefonu nastolatka. Początkowo urządzenie wskazywało okolice kościoła.

Mężczyzna pojechał w to miejsce, ale syna tam nie było. Chwilę później lokalizacja telefonu pokazała inne miejsce - okolice ul. Kościelnej. Tam ojciec dokonał dramatycznego odkrycia.

Adam leżał nieprzytomny w polu, niedaleko drogi. Kilkaset metrów od własnego domu. W pobliżu znajdował się jego but. Na miejscu nie było natomiast kierowcy, który potrącił chłopca.


WIDEO
32 lata od premiery "Mody na sukces". Tak wyglądają Brooke, Ridge i Taylor


Mieszkańcy Zadroża modlili się o zdrowie 15-latka, a wiadomość z krakowskiego szpitala przyszła we wtorkowe przedpołudnie, 1 września. Jak podaje "Fakt", chłopiec trafił do lecznicy w ciężkim stanie po potrąceniu na ul. Kościelnej, jednak lekarzom nie udało się go uratować.

W miejscu zdarzenia w Zadrożu pojawiły się znicze, a miejscowość pogrążyła się w żałobie. Mieszkańcy podkreślali też, że Adam niedługo miał rozpocząć naukę w liceum.

Ludzie byli solidarni, otoczyli modlitwą i się w niej zjednoczyli. Przyszli do kościoła, modlili się przez cały czas. Kościół był pełny - mówił ks. Mariusz z parafii w Zadrożu w rozmowie z "Faktem".

Duchowny zapowiedział też dalsze wsparcie dla rodziny chłopca.

Chcemy być dla rodziny wsparciem jako wspólnota parafialna. Wspomagamy ich modlitwą. Codziennie na różańcu całą rodzinę polecamy Panu Bogu, żeby sobie z tym poradzili - przyznawał rozmówca "Faktu".

Zatrzymanie Konrada K. i zarzuty po wypadku

Podejrzanego o spowodowanie wypadku Konrada K. (26 lat) zatrzymano w niedzielę rano, 30 sierpnia, w powiecie krakowskim. Kilka godzin wcześniej policjanci znaleźli samochód, który brał udział w wypadku. Auto było ukryte w szopie należącej do babci 26-latka.

Mężczyzna usłyszał zarzuty spowodowania wypadku, ucieczki z miejsca zdarzenia oraz picia alkoholu po wypadku. Przyznał się do winy. Sąd zdecydował, że 26-latek trafi do aresztu na trzy miesiące.

Kierowca zorientował się o uderzeniu w pieszego i początkowo odjechał, ale po kilku minutach wrócił na miejsce, a następnie miał rzekomo zadzwonić na numer alarmowy. Śledczy weryfikują obecnie prawdziwość tych wyjaśnień.

Wybrane dla Ciebie