Strzelanina w Krakowie. Ambasador USA: "Ameryka stoi u boku Polski"

Kacper Kulpicki
Ambasador USA zabrał głos po strzelaninie w KrakowieAmbasador USA zabrał głos po strzelaninie w Krakowie
Źródło zdjęć: © PAP

Po strzelaninie przy Rynku Głównym w Krakowie ambasador USA Tom Rose zamieścił post, w którym złożył kondolencje bliskim ofiar. "Ameryka stoi u boku Polski w tej mrocznej godzinie" - napisał na platformie X. Głos zabrał również Donald Tusk.

Do strzelaniny doszło po południu 6 listopada. Według Huberta Ciepłego, rzecznika małopolskiej straży pożarnej, strzały padły z samochodu poruszającego się od strony ul. Sławkowskiej. Na miejscu pracowały służby.

Tom Rose odniósł się do tragedii we wpisie opublikowanym w serwisie X. Ambasador USA zaznaczył, że służby wciąż ustalają szczegóły zdarzenia, do którego doszło przy Rynku Głównym.

Ameryka stoi u boku Polski w tej mrocznej godzinie, tak jak Polska stoi u boku swoich ukochanych obywateli Krakowa. Niech błogosławiona pamięć tych, którzy odeszli dziś, złagodzi żal tych, którzy opłakują – napisał.

Ambasador USA dodał, że doszło do "dzikiego i morderczego ataku, który rozbił spokój Polski". Podkreślił, że na razie nie są znane szczegóły "przerażającej strzelaniny", która przerwała sobotnie popołudnie w "historycznym i ikonicznym centralnym placu Krakowa".

Okoliczności zdarzenia są wyjaśniane. Według relacji świadków wśród ofiar są funkcjonariusze policji. Agresor został zatrzymany. Głos w sprawie wydarzeń zabrał również premier Donald Tusk.

Jestem na bieżąco informowany przez ministra spraw wewnętrznych o sytuacji w Krakowie po tragicznej strzelaninie. Policja bada tło i wszystkie okoliczności zamachu - przekazał na platformie X.

Strzelanina w Krakowie. "Śmierć poniosło 5 osób"

Według danych policji po zdarzeniu przy Rynku Głównym śmierć poniosło 5 osób, a kilkanaście zostało rannych. Przekazano, co obecnie dzieje się z zatrzymanym sprawcą strzelaniny.

W zdarzeniu w Rynku Głównym śmierć poniosło 5 osób, kilkanaście jest rannych. Sprawca został postrzelony przez policjantów, jest obecnie transportowany do szpitala. Trwa akcja służb na miejscu zdarzenia - zakomunikowano.

Na miejscu pracują służby, które zabezpieczają teren i koordynują prowadzone działania. Funkcjonariusze dbają o bezpieczeństwo osób przebywających w pobliżu i pilnują, by nikt nie wchodził do wyznaczonej strefy.

Wybrane dla Ciebie