Ibrahim Savant, Arafat Waheed Khan i Waheed Zaman byli częścią grupy przygotowującej w 2006 r. zamachy na samoloty lecące z Wielkiej Brytanii do Stanów Zjednoczonych i Kanady. Terroryści zamierzali ukryć materiały wybuchowe w butelkach po napojach.
Planowali wysadzić samoloty w powietrzu. Spisek zmienił zasady na lotniskach
Wśród rozważanych celów znajdowały się m.in. połączenia z Heathrow do Nowego Jorku, Waszyngtonu, Chicago, Toronto, Montrealu i San Francisco. Śledczy ustalili, że plan mógł obejmować nawet 18 zamachowców-samobójców.
Członkowie grupy nagrali również tzw. filmy męczeńskie, w których deklarowali gotowość do przeprowadzenia ataków i śmierci.
Brytyjskie służby wkroczyły do akcji 10 sierpnia 2006 r., obawiając się, że zamach może nastąpić w każdej chwili. Poziom zagrożenia terrorystycznego podniesiono do najwyższego, a na lotniskach wprowadzono ogromne ograniczenia dotyczące bagażu podręcznego.
W kolejnych miesiącach wprowadzono limit 100 ml na pojedynczy płyn przewożony w bagażu podręcznym. Pasażerowie musieli umieszczać niewielkie pojemniki w przezroczystych, litrowych torbach.
Powodem były plany wykorzystania nadtlenku wodoru i innych substancji do produkcji niezwykle niestabilnego materiału wybuchowego TATP. Do jego detonacji zamachowcy zamierzali wykorzystać m.in. elementy jednorazowych aparatów fotograficznych.
Trzech terrorystów może wyjść na wolność
Savant, Khan i Zaman zostali ostatecznie skazani na dożywocie z minimalnymi okresami pozbawienia wolności wynoszącymi 20 lat. Teraz mogą ubiegać się o zwolnienie warunkowe.
Posiedzenia komisji penitencjarnej zaplanowano na wrzesień i listopad. Sprawa Zamana zostanie rozpatrzona 7 września, Khan stanie przed komisją 21 września, a Savant 12 listopada. Jeśli komisja uzna, że nie stanowią już zagrożenia dla społeczeństwa, mogą znaleźć się na wolności jeszcze przed Bożym Narodzeniem.
Politycy oburzeni możliwością zwolnienia
Możliwość wypuszczenia terrorystów spotkała się z ostrą krytyką części brytyjskich polityków.
Opinia publiczna będzie słusznie oburzona, że ci przerażający ludzie mogą wkrótce wrócić na nasze ulice. Nasz system sprawiedliwości jest fundamentalnie zepsuty, skoro osoby skazane za spisek mający doprowadzić do masowych mordów mogą być w ogóle rozważane pod kątem zwolnienia - powiedział Zia Yusuf z Reform UK, cytowany przez "The Sun".
Były funkcjonariusz zajmujący się przeciwdziałaniem terroryzmowi Ghaffar Hussain również przestrzegł przed pochopną decyzją.
Ocena zagrożenia stwarzanego przez takich ludzi jest niezwykle trudna, a w przeszłości zdarzało się, że wypuszczeni terroryści ponownie popełniali przestępstwa. Musimy zachować szczególną ostrożność - powiedział, cytowany przez "The Sun".
Brytyjska komisja penitencjarna zapewniła, że każda sprawa jest analizowana bardzo dokładnie, a jej najważniejszym priorytetem pozostaje bezpieczeństwo społeczeństwa.